Dwie zagadki w składzie Górnika. Kto za Łukasiewicza i Kosznika?
30.11.2013
Przed meczem z Piastem Gliwice sztab szkoleniowy Górnika Zabrze miał twardy orzech do zgryzienia. Do grona i tak licznej grupy wyłączonych z gry przez kontuzje i kartki obrońców dołączyli po meczu z Podbeskidziem Rafał Kosznik i Antoni Łukasiewicz. Ten pierwszy doznał urazu kolana, zaś drugi obejrzał czwartą w sezonie żółtą kartkę.
Trener Ryszard Wieczorek przed pojedynkiem przy Okrzei ma w związku z tym do dyspozycji tylko... trzech zdrowych obrońców. Mowa o Pawle Olkowskim, Tomaszu Wełnickim i Macieju Mańce. Dwaj pierwsi grali w ostatnich meczach regularnie, ale ostatni... wciąż czeka na szansę z prawdziwego zdarzenia. Choć bowiem do Zabrza trafił w 2009 roku rozegrał przez ten czas raptem dwa mecze w lidze, przebywając na boisku łącznie 20 minut.
W związku z powyższym wątpliwe jest, by sztab oddelegował właśnie tego zawodnika do wyjściowej jedenastki. Prawdopodobnie przed szansą gry na lewej obronie stanie Maciej Małkowski, który zastąpił Kosznika na tej pozycji już w drugiej połowie meczu z "Góralami". Kto jednak zagra za Łukasiewicza? Tutaj opcje są dwie. W ostatnich dniach przed meczem do treningów wrócili Oleksandr Szeweluchin i Boris Pandża.
Obaj mają spore zaległości treningowe, ale mając na uwadze fakt, że dublerów po prostu nie ma trener Wieczorek któregoś z nich będzie musiał na boisko oddelegować. Bliżej tego wydaje się być Bośniak.
Trener Ryszard Wieczorek przed pojedynkiem przy Okrzei ma w związku z tym do dyspozycji tylko... trzech zdrowych obrońców. Mowa o Pawle Olkowskim, Tomaszu Wełnickim i Macieju Mańce. Dwaj pierwsi grali w ostatnich meczach regularnie, ale ostatni... wciąż czeka na szansę z prawdziwego zdarzenia. Choć bowiem do Zabrza trafił w 2009 roku rozegrał przez ten czas raptem dwa mecze w lidze, przebywając na boisku łącznie 20 minut.
W związku z powyższym wątpliwe jest, by sztab oddelegował właśnie tego zawodnika do wyjściowej jedenastki. Prawdopodobnie przed szansą gry na lewej obronie stanie Maciej Małkowski, który zastąpił Kosznika na tej pozycji już w drugiej połowie meczu z "Góralami". Kto jednak zagra za Łukasiewicza? Tutaj opcje są dwie. W ostatnich dniach przed meczem do treningów wrócili Oleksandr Szeweluchin i Boris Pandża.
Obaj mają spore zaległości treningowe, ale mając na uwadze fakt, że dublerów po prostu nie ma trener Wieczorek któregoś z nich będzie musiał na boisko oddelegować. Bliżej tego wydaje się być Bośniak.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów