Dwa z rzędu! Tyszanie wygrywają w Głogowie

17.11.2018

GKS Tychy wygrywa drugi mecz z rzędu. W Głogowie tyszanie rozegrali bardzo dobre spotkanie i odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie.

Łukasz Sobala/PressFocus

W poprzedniej kolejce tyszanie przerwali wreszcie serię 9 spotkań bez wygranej pokonując Odrę Opole 4:2. Chrobry w ostatnich 5 kolejkach zdobył tylko 2 punkty, dlatego tez tyszanie liczyli, że uda się wykorzystać słabszą formę rywali i odnieść pierwsze w tym sezonie wyjazdowe zwycięstwo.

 

Pierwsze minuty zdecydowanie należały do Trójkolorowych, którzy od pierwszych minut zagrażali bramce Mateusza Abramowicza. Szczególnie aktywny był Hubert Adamczyk, który jest w ostatnich tygodniach w bardzo dobrej dyspozycji. Pomimo tego, ze dołączył do zespołu w trakcie sezonu, to już jest najskuteczniejszym zawodnikiem GKS-u. Później jednak do głosu zaczęli dochodzić gospodarze, ale ich akcje opierały się głównie na dośrodkowaniach, z którymi jednak bez problemów radziła sobie tyska defensywa. Spotkanie było ciekawe, gdyż obydwa zespoły nie zadowalały się remisem. Przed sezonem zarówno Chrobry, jak i GKS były wymieniane w gronie faworytów Fortuna 1 ligi, a tymczasem na półmetku rozgrywek bliżej im do strefy spadkowej, więc obydwie drużyny walczyły o zwycięstwo, by dać sobie szanse na zbliżenie się do górnej połówki tabeli w rundzie wiosennej. W końcówce pierwszej połowy Adamczyk świetnie wypuścił Grzeszczyka, którego jednak w ostatniej chwili powstrzymał obrońca Chrobrego i po pierwszych 45 minutach mieliśmy bezbramkowy remis.

 

Na początku drugiej odsłony znów wyraźnie lepsi byli goście. Jednak defensywa głogowian radziła sobie z dośrodkowaniami Abramowicza, a strzał Adamczyka pewnie obronił strzegący bramki Chrobrego młodszy z braci Abramowicz - Mateusz. W 60 minucie Dawid Abramowicz świetnie wycofał piłkę do Grzybka, a ten oddał bardzo mocny, płaski strzał, ale piłka o centymetry minęła bramkę gospodarzy. Chwilę później to obrońce GKS-u wystąpił w roli asystenta, a w kierunku bramki strzelał Adamczyk, ale on również się minimalnie pomylił. Bardzo dobra grę udało się udokumentować golem w 74 minucie. W pole karne wrzucił Abramowicz, przedłużył piłkę Vojtus, a Tanżyna z bliska wpakował ją do siatki. Po zdobytej bramce tyszanie zdecydowali się nieco cofnąć  i szukać swoich szans w kontratakach. W 84 minucie przed doskonała szansą stanął Dawid Abramowicz, ale przegrał on pojedynek sam na sam ze swoim młodszym bratem. W końcówce gospodarze próbowali zdobyć wyrównującego gola, ale tyszanie byli skoncentrowani do ostatnich minut i udało im się utrzymać korzystny rezultat do ostatniego gwizdka sędziego.

 

GKS wygrywa pierwszy wyjazdowy mecz w tym sezonie, a dzięki dwóm wygranym z rzędu oddala się nieco od strefy spadkowej. W następnym meczu tyszanie zmierzą się na własnym stadionie z GKS-em Katowice. Wygrana w derbach z pewnością uspokoi nastroje fanów, którzy w ostatnim czasie głosno domagali się zmian w tyskim klubie.

 

Chrobry Głogów - GKS Tychy 0:1 (0:0)

 

0:1 Tanżyna, 74 min.

 

Chrobry: M. Abramowicz – Ratajczak, Wasiluk, Wajsak, Stolc, Drewniak, Pawlik (46' Borecki), Maćkowski (59' Napołow), Zejdler, Machaj, Kowalczyk (63' Kaczmarek). Trener: Grzegorz Niciński

GKS: Jałocha - Grzybek (67' Mańka), Biernat, Tanżyna, D.Abramowicz - Adamczyk (87' Steblecki), J.Piątek, Daniel, Grzeszczyk, Monterde - Vojtus. Trener: Ryszard Tarasiewicz

 

Żółte kartki: Pawlik, Ratajczak - Grzybek

Sędzia: Sebastian Krasny (Kraków)

 

autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również