Droga na Narodowy na razie kręta nie jest...

20.09.2016
Wigry Suwałki jeszcze trzy tygodnie temu były liderem I ligi. Teraz mają na koncie trzy porażki z rzędu. Górnik Zabrze całkiem odwrotnie - początek sezonu miał tragiczny, ale w trzech ostatnich spotkaniach zdobył siedem punktów. Mimo że "Trójkolorowi" wciąż są niżej w tabeli, to jednak oni są faworytami dzisiejszej potyczki w 1/8 finału Pucharu Polski.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Co ciekawego?
- W Zabrzu przekonują, że Puchar Polski jest dla Górnika równie ważny jak liga, ale kilku zmian w wyjściowym składzie można się spodziewać. Zagrać mogą m.in. wracający po kontuzjach, niewykluczone, że szanse dostanie też Mateusz Kuchta.

- Sukcesów Górnika w Pucharze Polski nie trzeba nikomu przedstawiać. Dla Wigier gra w 1/8 finału to... historyczny moment. - Jesteśmy dumni, że zaszliśmy już do takiej fazy rozgrywek i możemy grać z tak utytułowanym klubem. Mimo tego chcemy osiągnąć jeszcze więcej - powiedział prezes klubu, Dariusz Mazur.

- Drużyna Wigier to rewelacja pierwszej części sezonu. Ekipa z Suwałk niespodziewanie była liderem zaplecza Lotto Ekstraklasy, jednak teraz jest już poza strefą premiującą awansem. We wrześniu drużyna trenera Dominika Nowaka nie zdobyła nawet punktu, notując trzy porażki. Zabrzanie z kolei w tym miesiącu w końcu przebudzili się i zaczęli punktować.

- Mimo że w tej fazie rozgrywek nie ma rewanżów, to Górnik z Wigrami zagra ponownie za cztery dni - w lidze, już w Suwałkach.

- Dla Górnika będzie to trzeci mecz w przeciągu tygodnia - na szczęście dla zabrzan wszystkie to spotkania domowe i nie trzeba było tracić czasu na podróże.

- Zwycięzca tego meczu w ćwierćfinale spotka się z lepszym z pary GKS 1962 Jastrzębie - Górnik Łęczna. Można było trafić gorzej...

- Spotkanie poprowadzi Jacek Małyszek z Lublina.

Na kogo zwrócić uwagę?
Rafał Kosznik (Górnik): Po raz ostatni lewy obrońca zagrał w meczu pierwszej drużyny w grudniowych derbach z Piastem Gliwice, gdy zerwał więzadło właściwe rzepki w stanie kolanowym. Zawodnik jest już po długiej rehabilitacji i do formy wracał w rezerwach. W sobotę rozegrał 90 minut przeciwko Pniówkowi Pawłowice. Jest duża szansa na to, że dzisiaj zobaczymy go po raz pierwszy w tym roku w pierwszym zespole.

Kamil Adamek (Wigry): W lidze tylko Sylwester Patejuk zdobył więcej bramek od niego. Jednego z pięciu goli w tym sezonie wpakował innej śląskiej drużynie, GKS-owi Katowice. Jedno trafienie ma też w Pucharze Polski - to on dał wygraną 1:0 w poprzedniej rundzie ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

Ostatni raz...
Obie drużyny nie miały jeszcze okazji zmierzyć się w oficjalnym meczu.

Nieobecni
W drużynie Górnika wyleczyli się już ci, którzy ostatnio narzekali na urazy.

Przypuszczalny skład
Kuchta - Ambrosiewicz, Kopacz, Danch, Kosznik - Matuszek, Kwiek, Grendel, Plizga - Skrzypczak, Angulo.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również