Dramat młodego obrońcy "Niebieskich"

28.05.2018
W takich chwilach futbol schodzi na drugi plan. Obrońca chorzowskiego Ruchu, Bartłomiej Kulejewski tuż po ligowym meczu z Zagłębiem Sosnowiec przeżył prawdziwy dramat. 
Rafał Rusek/PressFocus
18-latek po raz piąty w sezonie wyszedł w pierwszym składzie na ligowym mecz "Niebieskich" Zagrał pełne 90 minut przegranego starcia z Zagłębiem Sosnowiec, które przypieczętowało spadek chorzowian do II ligi. Na trybunach obecna była mama Kulejewskiego. Jej stan zdrowia nagle uległ pogorszeniu. Tuż po końcowym gwizdku trwała już jej reanimacja, kontynuowana w chorzowskim szpitalu. Niestety, starania medyków nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

Pomeczowa konferencja prasowa została skrócona. Wyrazy współczucia i wsparcia dla Kulejewskiego wyrazili koledzy z drużyny ,szkoleniowcy, pracownicy, działacze i zarząd Ruchu oraz trenerzy i pracownicy grup młodzieżowych, których Kulejewski jest wychowankiem.

"Mężowi, dzieciom i bliskim Zmarłej oraz wszystkim, których dotknęła Jej śmierć, składamy najszczersze kondolencje. Ta tragedia boleśnie dotyka każdego, kto w jakikolwiek sposób związany jest ze społecznością „Niebieskich”. Brakuje słów, by wyrazić żal i współczucie jakim obdarzamy Bartłomieja i jego rodzinę." - czytamy w komunikacie wydanym przez oficjalną stronę klubu.
autor: ŁM

Przeczytaj również