Doświadczony gracz Zagłębia: Trzeba będzie uciszyć tyskich kibiców
27.08.2011
II-ligowe Zagłębie fatalnie rozpoczęło sezon. Cztery porażki w pierwszych pięciu meczach i miejsce tuż nad strefą spadkową to wyniki grubo poniżej oczekiwań wszystkich związanych z sosnowieckim klubem. Po rewolucji, do jakiej doszło latem w tej drużynie, można się było tego jednak obawiać. Ale to, co się dzieje z GKS-em Tychy, jest już trudne do wytłumaczenia. W zespole również zaszło latem sporo zmian, ale trener Piotr Mandrysz układał drużynę i wydawało się, że nie jest ona słabsza, niż rok temu, gdy do końca walczyła o awans. Dwie pierwsze kolejki zdawały się to potwierdzać - GKS był liderem. Później jednak nieznacznie przegrał u siebie z Miedzią Legnica i... coś się zacięło. Bezbramkowy remis w Jarocinie i porażka na własnym stadionie z Chojniczanką Chojnice, chluby nikomu nie przynoszą.
Obie drużyny mają więc coś do udowodnienia. - Nastroje mamy w drużynie bojowe. Wszystko dlatego, że dysponujemy młodą kadrą, która ma... krótką pamięć. Szybko zapominamy o porażkach i patrzymy na następne mecze. Nie możemy wybierać, na kogo się sprężamy mocniej, a na kogo nie, ale derby z GKS-em Tychy na pewno wyzwolą dodatkowe pokłady ambicji - mówi Marcin Lachowski, doświadczony zawodnik Zagłębia. - Przyjedzie pewnie spora grupa tyskich kibiców. I my musimy zrobić wszystko, żeby ich uciszyć. Tak, aby wyjechali ze Stadionu Ludowego z niczym - dodaje.
Jego zdaniem fatalny start nie jest zgodny z przewidywaniami. - Liczyliśmy na zdecydowanie więcej punktów! Niestety, po meczu z Energetykiem ROW Rybnik, wygranym 4-0, powiedziałem, że przy naszej młodzieży to będzie huśtawka, jeśli chodzi o formę. To się sprawdziło. Mam nadzieję, że z GKS-em akurat będziemy mieli górkę. Ja się postaram pomóc, bo miałem kontuzję, ale to, czy wyjdę na boisko będzie się ważyć do ostatnich chwil przed rozpoczęciem meczu - informuje.
Również w Tychach mocno mobilizują się na Zagłębie. - Zawsze tak było, że mecze z nim są prestiżowe. Nawet na piątkowym treningu widziałem wyjątkową mobilizację. Wszyscy wiedzą, że kolejna porażka może nam mocno zaszkodzić i każdy zdaje sobie z tego sprawę. Nie mam pojęcia, dlaczego po tak dobrym starcie nagle wyniki tak drastycznie się pogorszyły. Zastanawiałem się nad tym... - mówi Paweł Pęczak, obrońca, który ostatnio zajmuje się... trenowaniem drużyny rezerw i grą w niej. - Nie mam żadnej kontuzji, ale nie łapię się do meczowej 18-tki. Taka jest decyzja trenera... - kończy zawodnik.
Mecze naszych II-ligowców w 6. kolejce:
Tur Turek - Energetyk ROW Rybnik (sobota, 17:00).
Nielba Wągrowiec - Raków Częstochowa (sobota, 17:00).
Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy (sobota, 18:00).
Obie drużyny mają więc coś do udowodnienia. - Nastroje mamy w drużynie bojowe. Wszystko dlatego, że dysponujemy młodą kadrą, która ma... krótką pamięć. Szybko zapominamy o porażkach i patrzymy na następne mecze. Nie możemy wybierać, na kogo się sprężamy mocniej, a na kogo nie, ale derby z GKS-em Tychy na pewno wyzwolą dodatkowe pokłady ambicji - mówi Marcin Lachowski, doświadczony zawodnik Zagłębia. - Przyjedzie pewnie spora grupa tyskich kibiców. I my musimy zrobić wszystko, żeby ich uciszyć. Tak, aby wyjechali ze Stadionu Ludowego z niczym - dodaje.
Jego zdaniem fatalny start nie jest zgodny z przewidywaniami. - Liczyliśmy na zdecydowanie więcej punktów! Niestety, po meczu z Energetykiem ROW Rybnik, wygranym 4-0, powiedziałem, że przy naszej młodzieży to będzie huśtawka, jeśli chodzi o formę. To się sprawdziło. Mam nadzieję, że z GKS-em akurat będziemy mieli górkę. Ja się postaram pomóc, bo miałem kontuzję, ale to, czy wyjdę na boisko będzie się ważyć do ostatnich chwil przed rozpoczęciem meczu - informuje.
Również w Tychach mocno mobilizują się na Zagłębie. - Zawsze tak było, że mecze z nim są prestiżowe. Nawet na piątkowym treningu widziałem wyjątkową mobilizację. Wszyscy wiedzą, że kolejna porażka może nam mocno zaszkodzić i każdy zdaje sobie z tego sprawę. Nie mam pojęcia, dlaczego po tak dobrym starcie nagle wyniki tak drastycznie się pogorszyły. Zastanawiałem się nad tym... - mówi Paweł Pęczak, obrońca, który ostatnio zajmuje się... trenowaniem drużyny rezerw i grą w niej. - Nie mam żadnej kontuzji, ale nie łapię się do meczowej 18-tki. Taka jest decyzja trenera... - kończy zawodnik.
Mecze naszych II-ligowców w 6. kolejce:
Tur Turek - Energetyk ROW Rybnik (sobota, 17:00).
Nielba Wągrowiec - Raków Częstochowa (sobota, 17:00).
Zagłębie Sosnowiec - GKS Tychy (sobota, 18:00).
Polecane
II liga