Do Włoch nie jadą po... ser
23.02.2010
Kędzierzynianie w ostatnim ligowym spotkaniu z Resovią Rzeszów zasygnalizowali zwyżkę formy. Czy ta dyspozycja wystarczy, by pokonać utytułowany zespół? - Jak się ich nie przestraszymy, to i na Brazylię by ona wystarczyła. Jak pojedziemy, zagramy swoją siatkówkę to nawet z Piazceną powalczymy - zapowiada Kamil Kacprzak, przyjmujący ZAKSY.
- Jastrzębski pokazał, że może wygrać, to dlaczego my nie możemy? Są tam zawodnicy klasowi, ale my do Włoch nie jedziemy po ser czy przelecieć się samolotem. Wydaje mi się, że jeżeli zagramy normalnie to wrócimy jako zwycięzcy. Być może będzie taki sam wynik, jaki był w Izmirze, gdzie przegraliśmy 3-2. Jeżeli taką zaliczkę udałoby się zdobyć we Włoszech, to u siebie zagramy o wiele, wiele lepiej. Pomogą nam w tym z pewnością kibice - przewiduje 26-latek.
- Jastrzębski pokazał, że może wygrać, to dlaczego my nie możemy? Są tam zawodnicy klasowi, ale my do Włoch nie jedziemy po ser czy przelecieć się samolotem. Wydaje mi się, że jeżeli zagramy normalnie to wrócimy jako zwycięzcy. Być może będzie taki sam wynik, jaki był w Izmirze, gdzie przegraliśmy 3-2. Jeżeli taką zaliczkę udałoby się zdobyć we Włoszech, to u siebie zagramy o wiele, wiele lepiej. Pomogą nam w tym z pewnością kibice - przewiduje 26-latek.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia