Do trzech razy sztuka? Górnik wciąż z kłopotami, ale za to z nowym atakiem

28.02.2014
- Przez dwie porażki, w dosyć pokaźnym stosunku, spotkanie z Koroną Kielce urasta w tej chwili do bardzo ważnego meczu - przyznaje przed jutrzejszym meczem trener Górnika Zabrze, Ryszard Wieczorek.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Po dwóch zdecydowanych porażkach, Górnik spadł z podium ekstraklasy. Tuż po meczu z Legią Warszawa było widać smutek w szatni zabrzan. -  Na początku było widać przygnębienie, ale środa już napawała optymizmem. Widziałem dużo uśmiechu, zapomnieliśmy o niepowodzeniach, bo taki jest sport. Musimy patrzeć do przodu, a nie do tyłu. Nie możemy się ciągle biczować i rozczulać, że wysoko przegraliśmy. Mogliśmy równie dobrze przegrać po 0-1, bo aż strach patrzeć, jakie bramki traciliśmy w tych dwóch potyczkach - kręci głową trener Ryszard Wieczorek.

- Przez dwie porażki, w dosyć pokaźnym stosunku, spotkanie z Koroną Kielce urasta w tej chwili do bardzo ważnego meczu. Przede wszystkim jeśli chodzi o morale. W dalszym ciągu jest wiele do zyskania, mimo ze ostatnio nie punktowaliśmy. Zdajemy sobie sprawę z krytyki, musimy ją przyjąć, bo jesteśmy facetami i profesjonalistami. Nie zawsze będzie z górki, są różne momenty w trakcie sezon. Największa sprawa to siła szatni. Będziemy musieli przygotować się do pojedynku pod względem mentalnym, bo z resztą sobie poradzimy - zapewnia szkoleniowiec.

W spotkaniu z Koroną sztab szkoleniowy będzie mógł skorzystać z dwóch nowych zawodników - w tygodniku kontrakty z Górnikiem podpisali Dzikamai Gwaze i Tomasz Majtan. Obaj zawodnicy na treningach spisują się podobno bardzo dobrze. W związku z kontuzją Mateusza Zachary, niewykluczone, że słowacki napastnik zagra od pierwszej minuty.

- Ubolewam, że tego typu napastnika nie miałem wcześniej. Gdyby Tomasz był z nami dłużej, to nie miałbym żadnych skrupułów, żeby wystawić go od pierwszej minuty. Już po kilku zajęciach widać, że szybko łapie, wie o co chodzi, potrafi strzelić bramkę. Będziemy jednak jeszcze się bardzo mocno zastanawiać. Ma szansę na grę - zdradza Wieczorek.

Na grę na pewno nie ma szans Prejuce Nakoulma, który musi pauzować za nadmiar żółtych kartek. W dalszym ciągu długa jest lista kontuzjowanych. W porównaniu z meczem z Legią, do dyspozycji trenera nie będzie wspomniany Zachara i Pavels Steinbors, który już wyszedł ze szpitala, ale oczywiście o jego grze mowy być nie może.

24. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
1 marca 2014 r. (sobota, godzina 15:30)
Górnik Zabrze - Korona Kielce
Sędziuje: Marcin Borski (Warszawa)
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również