„Do tej pory byliśmy, jak zaprogramowany komputer”

07.09.2014
Wczorajszy punkt Koreańczyków w rywalizacji z Brazylią jeszcze bardziej skomplikował sytuację w grupie B siatkarskich Mistrzostw Świata. W Spodku odbędą się dziś decydujące potyczki.
Norbert Barczyk/Press Focus
Po czterech seriach gier na czele znajdują się Brazylijczycy. To zgodnie z przewidywaniami. Na koncie jednego z faworytów do medalu jest 11 „oczek”. Dwa mniej zgromadzili również pewni awansu Niemcy. Ciekawie jest za to na kolejnych pozycjach. Kuba ma w dorobku 6 punktów, Finowie – 5, a o jeszcze jeden mniej Koreańczycy. Awans drużyny z Azji stanie się faktem w przypadku sukcesu nad Niemcami i potknięcia Finów. O to może być o tyle ciężko, że „Suomi” powalczą dziś w Spodku z najsłabszą w grupie B Tunezją. W razie wygranej obu reprezentacji poza kwartet promowany dalszą grą o medale mogą znaleźć się kubańscy siatkarze, których czeka trudny mecz z Brazylią. W Katowicach będzie dziś ciekawie!

Z innych grup – wczoraj Polacy pokonali Kamerun, lecz stracili pierwszego seta w czempionacie. Klęski w starciu z Portoryko doznali Włosi, dzień wcześniej męczyli się z Meksykanami, Rosjanie, identycznie rzecz ma się w przypadku potyczki Bułgarii z Egiptem. Skąd tak zaskakujące rozstrzygnięcia? – Taka jest siatkówka. Zawsze na tak długim turnieju zdarza się jakiś słabszy mecz. Z reguły był to trzeci mecz. Poza tym zwróćmy uwagę, że trenerzy korzystają jednak z zawodników rezerwowych. My zagraliśmy fantastyczne spotkanie z Wenezuelą. Nie mogłem się nadziwić. Wyglądał nasz zespół, jak zaprogramowany komputer. Ale widać, że do końca tak nie jest. Dobrze się stało, że napotkaliśmy na opór. Wygraliśmy, wynik niewiele zmienia, a trener Antiga przekonał się, że ma na kogo liczyć spośród rezerwowych – mówi nam Wiktor Krebok, były selekcjoner polskiej kadry.

Dziś Polaków czeka konfrontacja z Argentyną – ostatnia grupowa. Jak będzie? – Powinniśmy wygrać bez większych problemów i wyjść do kolejnego etapu z kompletem punktów – komentuje trener Krebok.


źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również