Dlaczego Tomasz Fornalik nie radzi sobie jako pierwszy trener?
08.10.2013
- Pracowałem z Tomkiem w Górniku i złego słowa na niego nie powiem. To profesjonalista w każdym calu, który posiada ogromną wiedzę - mówi Marek Motyka, u którego Fornalik był asystentem.
Jego zdaniem oddanie w ręce Tomasza Fornalika Ruchu Chorzów rok temu było wytłumaczalne. - Wydawało się, że oddanie zespołu z w ręce Tomka, było najbardziej logicznym posunięciem. Czasem jednak jest tak, że ktoś świetnie sobie radzi jako asystent, ale w roli pierwszego trenera idzie mu gorzej. Tomek to dobry i ciepły człowiek, a szef musi czasem być bezwzględny wobec piłkarzy - twierdzi.
W Tychach też mu jednak nie wyszło. - Tego co stało się w Tychach nie potrafię wytłumaczyć. Miał być nową miotłą, lecz nic z tego nie wyszło - kończy rozmowę z "Faktem" Motyka.
Inna sprawa, że ani w Ruchu ani w GKS-ie działacze nie wytrzymali ciśnienia i Fornalik jako pierwszy trener wciąż pozostaje tak naprawdę niezweryfikowany...
Jego zdaniem oddanie w ręce Tomasza Fornalika Ruchu Chorzów rok temu było wytłumaczalne. - Wydawało się, że oddanie zespołu z w ręce Tomka, było najbardziej logicznym posunięciem. Czasem jednak jest tak, że ktoś świetnie sobie radzi jako asystent, ale w roli pierwszego trenera idzie mu gorzej. Tomek to dobry i ciepły człowiek, a szef musi czasem być bezwzględny wobec piłkarzy - twierdzi.
W Tychach też mu jednak nie wyszło. - Tego co stało się w Tychach nie potrafię wytłumaczyć. Miał być nową miotłą, lecz nic z tego nie wyszło - kończy rozmowę z "Faktem" Motyka.
Inna sprawa, że ani w Ruchu ani w GKS-ie działacze nie wytrzymali ciśnienia i Fornalik jako pierwszy trener wciąż pozostaje tak naprawdę niezweryfikowany...
Polecane
I liga