Dlaczego Prejuce Nakoulma nie grał w Krakowie? Zarząd wyjaśnia

28.05.2014
Czy Prejuce Nakoulma nie grał w poprzedniej kolejce z powodu meczu w reprezentacji Burkina Faso, czy z może innych względów? Sytuację postanowił wyjaśnić zarząd klubu z Roosevelta.
Sytuację Nakoulmy wytłumaczył wiceprezes Krzysztof Maj:

<em>W związku z wyjazdem na zgrupowanie reprezentacji Burkina Faso Prejuce'a Nakoulmy, zawodnik zwrócił się do mnie z zapytaniem, czy w ostatnich trzech meczach kończącego się sezonu będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu kadry meczowej.
Zawodnik zapytał się również, czy gdyby miał nie być brany pod uwagę przy ustalaniu kadry meczowej, to czy mógłby pozostać w swoim rodzinnym kraju. Po rozmowie z trenerem-menedżerem Górnika Robertem Warzychą przekazałem zawodnikowi, że będzie brany pod uwagę, jeśli chodzi o ostatnie mecze ligowe. W tej sytuacji Prejuce ucieszył się, że będzie mógł wystąpić w ostatnich meczach Górnika i godnie się pożegnać z klubem, kolegami z drużyny i kibicami. Po meczu Burkina Faso z Senegalem Prejuce Nakoulma już w piątek był obecny na zajęciach Górnika i zgłosił gotowość gry w meczu z Wisłą Kraków. Niemniej jednak decyzją sztabu szkoleniowego Górnika zawodnik nie został włączony do kadry meczowej na wspomniany mecz w Krakowie. Ta decyzja miała jednak związek z tym, że podróż Nakoulmy z Burkina Faso do Polski trwała około 20 godzin i z pewnością nadszarpnęła jego siły fizyczne i psychiczne. Dodajmy, że zawodnik w ciągu 10 dni spędzi w podróży około 80 godzin, wliczając w to czekającą go ponowną podróż do Burkina Faso.
Chciałbym jednocześnie przypomnieć, że z Nakoulmą nigdy nie mieliśmy problemów, jeśli chodzi o jego terminowe powroty ze zgrupowania reprezentacji kraju do naszego klubu. Zarząd Górnika wierzy w to, że zawodnik godnie pożegna się z klubem, kolegami z drużyny i kibicami. Jednocześnie dziękujemy zawodnikowi za prawie 3-letni okres gry dla naszego klubu, w trakcie którego zostawiał serce na boisku, pomagając wydatnie drużynie w osiąganiu jak najlepszych wyników.</em>
źródło: gornikzabrze.pl

Przeczytaj również