Dlaczego nasze kluby nie dostały licencji? Tłumaczą władze

12.05.2011
- Członkowie komisji licencyjnej podjęli decyzję pod wrażeniem medialnych publikacji - stwierdził Tomasz Młynarczyk, prezes Górnika Zabrze, na łamach "Przeglądu Sportowego".
- W mediach opisywano, że w Górniku dzieje się bardzo źle. A przecież nie jest tak dramatycznie. Spłaciliśmy zadłużenie za ubiegły rok wobec ZUS-u, Urzędu Skarbowego oraz pracowników. Stadion nie jest najlepszy, ale szybko możemy dokonać koniecznych poprawek - powiedział prezes zabrzan.

Tymczasem w Bytomiu nie są pewni, co sprawiło, że w pierwszej instancji nie przyznano Polonii licencji. - Nie otrzymaliśmy uzasadnienia decyzji. Chodzi zapewne o kwestie finansowe i infrastrukturalne - przypuszczał Wojciech Rudnicki, wiceprezes bytomskiego klubu. "Przegląd Sportowy" twierdzi, że przyczyną był 200-tysięczny dług wobec byłych piłkarzy - Tomasza Nowaka (Bogdanka Łęczna) i Piotra Kulpaki (Lech Rypin), choć klub zapewnia, że już ich spłacił oraz mającego ważny kontrakt Mariusza Ujka. Piłkarze dziś występujący w Polonii zdaniem redakcji nie otrzymali w tym roku pensji. Kolejny problem to przestarzały stadion.

- Zastrzeżenia dotyczyły najprawdopodobniej kwestii infrastrukturalnej (przestarzały stadion), a nie zaległości finansowych - powiedziała Katarzyna Sobstyl, prezes Ruchu Chorzów. "PS" donosi, że klub ma długi wobec byłych piłkarzy oraz trenera Oresa Lenczyka (sprawa w sądzie). Zalega również macierzystym klubom Macieja Sadloka oraz Artura Sobiecha, odpowiednio Pasjonatowi Dankowice i Grunwaldowi Ruda Śląska, procenty z ich kolejnych transferów, ale z tymi zespołami zawarto ugody.
źródło: Przegląd Sportowy/ SportSlaski.pl

Przeczytaj również