Dlaczego Madej i Małkowski zdecydowali się na Górnik? Był najszybszy
21.06.2013
- Moja sytuacja w Lubinie była, jaka była. Chciałem to już zostawić za sobą i wytyczyć nowe cele. Propozycja z Zabrza była najszybsza i najkonkretniejsza, dlatego bardzo chciałem z niej skorzystać - wyjaśnił przyczyny przejścia z Zagłębia do Górnika Maciej Małkowski.
- W moim przypadku również Górnik był najszybszy i najkonkretniejszy i tą ofertą byłem najbardziej zainteresowany. To klub o wielkich tradycjach, który jest postrzegany jako medialny. Mam nadzieje, że wraz z budową stadionu będzie coraz lepsza drużyna, która będzie coraz lepiej grała - argumentował podpisanie umowy z klubem z Roosevelta Łukasz Madej.
Z drużyną Górnika pożegnał się Ireneusz Jeleń, który postanowił nie przedłużać umowy. Trener Adam Nawałka chciał go zatrzymać w zespole. - Moja decyzja była, żeby rozmawiać z nim o przedłużeniu kontraktu. Wiceprezes Krzysztof Maj powiedział, że niestety wymagania finansowe zawodnika są zbyt duże. Wiem, że Irek nie do końca był zadowolony z wykorzystywania jego osoby na meczach - wyjaśnił szkoleniowiec.
- Trzeba jasno powiedzieć, że od kilku lat Irek nie jest przygotowany wydolnościowo na wysokim poziomie. Nie grał praktycznie dwa lata. Epizod w Podbeskidziu Bielsko-Biała nie przybliżył go do tego, by być odpowiednio przygotowanym. Staraliśmy się mu pomóc, osiągnął dobry pułap wytrenowania, rozegrał dwa dobre mecze, a to za mało - powiedział Nawałka, zaznaczając, że Jeleń dawał dobre zmiany, gdy wchodził na boisko z ławki rezerwowych.
- W moim przypadku również Górnik był najszybszy i najkonkretniejszy i tą ofertą byłem najbardziej zainteresowany. To klub o wielkich tradycjach, który jest postrzegany jako medialny. Mam nadzieje, że wraz z budową stadionu będzie coraz lepsza drużyna, która będzie coraz lepiej grała - argumentował podpisanie umowy z klubem z Roosevelta Łukasz Madej.
Z drużyną Górnika pożegnał się Ireneusz Jeleń, który postanowił nie przedłużać umowy. Trener Adam Nawałka chciał go zatrzymać w zespole. - Moja decyzja była, żeby rozmawiać z nim o przedłużeniu kontraktu. Wiceprezes Krzysztof Maj powiedział, że niestety wymagania finansowe zawodnika są zbyt duże. Wiem, że Irek nie do końca był zadowolony z wykorzystywania jego osoby na meczach - wyjaśnił szkoleniowiec.
- Trzeba jasno powiedzieć, że od kilku lat Irek nie jest przygotowany wydolnościowo na wysokim poziomie. Nie grał praktycznie dwa lata. Epizod w Podbeskidziu Bielsko-Biała nie przybliżył go do tego, by być odpowiednio przygotowanym. Staraliśmy się mu pomóc, osiągnął dobry pułap wytrenowania, rozegrał dwa dobre mecze, a to za mało - powiedział Nawałka, zaznaczając, że Jeleń dawał dobre zmiany, gdy wchodził na boisko z ławki rezerwowych.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów