Dlaczego Górnik nie sięga po stranierich? "Im bliżej Śląska, tym lepiej"

28.06.2010
Zabrzanie sprowadzili tego lata jedenastu zawodników. Obywatelstwa polskiego nie ma tylko jeden z nich. - Jeszcze nie poznałem krajowego rynku, a co dopiero zagraniczny - tłumaczy Tomasz Wałdoch.
Dyrektor sportowy Górnika miał do tej pory ręce pełne roboty. Beniaminek ekstraklasy jest najaktywniejszym klubem, jeśli chodzi o ruchy transferowe w bieżącym okienku transferowym. Do Zabrza przyjechało jedenastu nowych piłkarzy. Tylko Austriak Daniel Sikorski nie ma polskiego obywatelstwa, choć podobno obiecał, że polski paszport wyrobi.

- Nie twierdzę, że na Bałkanach nie ma tańszych i lepszych piłkarzy. Pewnie są, tylko ja w ciągu dwóch miesięcy nie poznałem polskiego rynku, a co tu mówić o graczach zagranicznych. Przy całym szacunku, nie będę się opierał na opiniach menedżerów. Kaset mam mnóstwo, ale mnie nie interesują. A już na pewno zebrane pojedyncze akcje X czy Y. Na takiej zasadzie pewnie zmontowany by kasetę, na bazie której Wałdoch dziesięć lat temu nadawał się do Realu. A się nie nadawał - wskazuje na łamach "Sportu" dyrektor sportowy Górnika.

- Stawiamy na Polaków. Im bliżej Śląska, tym lepiej - dodaje.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również