Derby wracają na Śląski? Tak, to dobry pomysł!
23.12.2017
Od poprzednich derbów na Śląskim minie wkrótce 9 lat. Chorzowianie podejmowali w nich gliwickiego Piasta, a mecz obserwowało prawie 9 tysięcy ludzi. Prawdziwym hitem wiosny 2009 było jednak starcie "Niebieskich" z broniącymi się przed spadkiem z Ekstraklasy (nieskutecznie) Górnikami z Zabrza. Przegrali po golu Adama Banasia, ale zarówno ten, jak i rozgrywany rok wcześniej pojedynek z zabrzanami fanom jednych i drugich zapadł w pamięci na długo.
Działacze z Chorzowa przyznają, że chcieliby wrócić do tamtych czasów. Przy Cichej wkrótce ma ruszyć budowa nowego obiektu, ale ten obecny na organizację wielkich widowisk jest... za mały. Tymczasem wiosną "Niebiescy" pierwszy raz od 14 lat będą podejmować katowicki GKS, sporym zainteresowanie powinno się cieszyć również spotkanie. I właśnie mecze z rywalami zza miedzy Ruch będzie chciał zagrać na wyremontowanym Śląskim, o czym na spotkaniu z Radą Miasta poinformował wiceprezes klubu, Jan Chrapek.
Pomysł, choć pewnie obarczony ryzykiem, wydaje się całkiem dobry. O ile zgromadzenie kilkudziesięciotysięcznej publiki na meczu I-ligowców będzie wyzwaniem, to już za powodzeniem całej akcji przemawia kilka argumentów, zwłaszcza gdy mowa o spotkaniu Ruchu z GKS-em. Po pierwsze już starcie przy Bukowej wskazało jak duży potencjał ma ten pojedynek - przy Bukowej zasiadło 7100 widzów (komplet), chętnych było więcej, a trzeba pamiętać że fani "Niebieskich" na obiekt Katowic nie zostali wpuszczeni.
Po drugie - Ruch to dziś zdecydowanie najchętniej oglądana drużyna w lidze. Mimo przestarzałego stadionu i ostatniego miejsca w lidze wykręcił drugą frekwencję w stawce, a licząc również występy w gościach nie ma chętniej oglądanej ekipy w Nice I lidze. Te dane potwierdzają również statystyki telewizyjne, co zaznaczył w wystąpieniu przed radnymi Jan Chrapek. - Mecze pierwszej ligi transmitowane są w kanałach sportowych telewizji Polsat – tłumaczył radnym. – W każdym z sześciu spotkań, które zgromadziły największą widownię telewizyjną występował Ruch Chorzów. Mecze z udziałem Niebieskich generują 2-3-krotnie większe zainteresowanie niż inne spotkania. Dla przykładu: gdy widownia telewizyjna meczu GKS Katowice – Ruch Chorzów została określona na 170 tys. odbiorców, to widownia innego derbowego spotkania Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice sięgnęła zaledwie 55 tys. widzów. Ale już mecz tego samego Zagłębia z Ruchem oglądało 115 tys. telewidzów. To oznacza, że Ruch jest czołową marką I ligi i nie zmienia tego fakt, że chwilowo znajdujemy się na ostatnim miejscu – podkreślał Chrapek.
No i po trzecie - Stadion Ślaski potrzebuje dziś dużych wydarzeń, a ludzie pretekstu by odwiedzić unowocześniany przez lata obiekt. W przyszłym roku na śląskim gigancie zaplanowano kilka dużych wydarzeń, ale tych piłkarskich w kalendarzu póki co nie ma prawie wcale. Wiadomo jedynie, że wiosną do Chorzowa przyjedzie przygotowująca się do Mistrzostw Świata w Rosji kadra Adama Nawałki, która zmierzy się z reprezentacją Korei Południowej. Derby między Ruchem a lokalnymi rywalami byłyby znakomitym uzupełnieniem piłkarskich propozycji Stadionu.
Na rozegraniu najciekawszych spotkań na legendarnym Stadionie Śląskim zyskaliby więc wszyscy. Kluby - bo granie przy dziesiątkach tysięcy widzów byłoby ewenementem w skali drugiego szczebla rozgrywek w Polsce. Potrzebujący imprez na miarę swojej pojemności Stadion. Liga, której medialność ciągną za uszy śląskie ekipy i telewizja Polsat, bo transmisja tak wyjątkowego spotkania stałaby się naprawdę ciekawym elementem ramówki. Mecze "Niebieskich" z GKS-em i Zagłębiem zaplanowano na odpowiednio 31. i 33. kolejkę spotkań. Obie odbędą się w maju i obie mogą odegrać kluczową rolę dla końcowych rozstrzygnięć I-ligowego sezonu. Jeśli tylko na wysokości zadania staną również kibice zainteresowanych klubów wiosną możemy być świadkami prawdziwych, futbolowych świąt.
Działacze z Chorzowa przyznają, że chcieliby wrócić do tamtych czasów. Przy Cichej wkrótce ma ruszyć budowa nowego obiektu, ale ten obecny na organizację wielkich widowisk jest... za mały. Tymczasem wiosną "Niebiescy" pierwszy raz od 14 lat będą podejmować katowicki GKS, sporym zainteresowanie powinno się cieszyć również spotkanie. I właśnie mecze z rywalami zza miedzy Ruch będzie chciał zagrać na wyremontowanym Śląskim, o czym na spotkaniu z Radą Miasta poinformował wiceprezes klubu, Jan Chrapek.
Pomysł, choć pewnie obarczony ryzykiem, wydaje się całkiem dobry. O ile zgromadzenie kilkudziesięciotysięcznej publiki na meczu I-ligowców będzie wyzwaniem, to już za powodzeniem całej akcji przemawia kilka argumentów, zwłaszcza gdy mowa o spotkaniu Ruchu z GKS-em. Po pierwsze już starcie przy Bukowej wskazało jak duży potencjał ma ten pojedynek - przy Bukowej zasiadło 7100 widzów (komplet), chętnych było więcej, a trzeba pamiętać że fani "Niebieskich" na obiekt Katowic nie zostali wpuszczeni.
Po drugie - Ruch to dziś zdecydowanie najchętniej oglądana drużyna w lidze. Mimo przestarzałego stadionu i ostatniego miejsca w lidze wykręcił drugą frekwencję w stawce, a licząc również występy w gościach nie ma chętniej oglądanej ekipy w Nice I lidze. Te dane potwierdzają również statystyki telewizyjne, co zaznaczył w wystąpieniu przed radnymi Jan Chrapek. - Mecze pierwszej ligi transmitowane są w kanałach sportowych telewizji Polsat – tłumaczył radnym. – W każdym z sześciu spotkań, które zgromadziły największą widownię telewizyjną występował Ruch Chorzów. Mecze z udziałem Niebieskich generują 2-3-krotnie większe zainteresowanie niż inne spotkania. Dla przykładu: gdy widownia telewizyjna meczu GKS Katowice – Ruch Chorzów została określona na 170 tys. odbiorców, to widownia innego derbowego spotkania Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice sięgnęła zaledwie 55 tys. widzów. Ale już mecz tego samego Zagłębia z Ruchem oglądało 115 tys. telewidzów. To oznacza, że Ruch jest czołową marką I ligi i nie zmienia tego fakt, że chwilowo znajdujemy się na ostatnim miejscu – podkreślał Chrapek.
No i po trzecie - Stadion Ślaski potrzebuje dziś dużych wydarzeń, a ludzie pretekstu by odwiedzić unowocześniany przez lata obiekt. W przyszłym roku na śląskim gigancie zaplanowano kilka dużych wydarzeń, ale tych piłkarskich w kalendarzu póki co nie ma prawie wcale. Wiadomo jedynie, że wiosną do Chorzowa przyjedzie przygotowująca się do Mistrzostw Świata w Rosji kadra Adama Nawałki, która zmierzy się z reprezentacją Korei Południowej. Derby między Ruchem a lokalnymi rywalami byłyby znakomitym uzupełnieniem piłkarskich propozycji Stadionu.
Na rozegraniu najciekawszych spotkań na legendarnym Stadionie Śląskim zyskaliby więc wszyscy. Kluby - bo granie przy dziesiątkach tysięcy widzów byłoby ewenementem w skali drugiego szczebla rozgrywek w Polsce. Potrzebujący imprez na miarę swojej pojemności Stadion. Liga, której medialność ciągną za uszy śląskie ekipy i telewizja Polsat, bo transmisja tak wyjątkowego spotkania stałaby się naprawdę ciekawym elementem ramówki. Mecze "Niebieskich" z GKS-em i Zagłębiem zaplanowano na odpowiednio 31. i 33. kolejkę spotkań. Obie odbędą się w maju i obie mogą odegrać kluczową rolę dla końcowych rozstrzygnięć I-ligowego sezonu. Jeśli tylko na wysokości zadania staną również kibice zainteresowanych klubów wiosną możemy być świadkami prawdziwych, futbolowych świąt.
Polecane
I liga