Derbowe porównania - podsumowanie

19.02.2016
Od poniedziałku codziennie porównywaliśmy poszczególne formacje Górnika i Ruchu. Dziś czas na podsumowanie tych porównań.
Rafał Rusek/Press Focus
W naszym porównaniu obiektywnie ocenialiśmy poszczególne formacje, braliśmy pod uwagę także statystyki, to są jednak tylko suche porównania piłkarzy, nie mogliśmy brać pod uwagę takich czynników jak dyspozycja dnia, atut własnego stadionu czy osoba trenera. Co nam z tych porównań wyszło?

"Niebiescy" mają zdecydowanie lepszego bramkarza i tutaj bez dwóch zdań punkt zdobył Matus Putnocky, który jest lepszym fachowcem niż golkiperzy Górnika. Trener Ojrzyński powiedział, ze ma wątpliwości co do trzech pozycji, jednej nie chciał zdradzić, a my podejrzewamy, że chodzi właśnie o obsadę bramki.

Sprawdź porównanie bramkarzy!

Linie defensywne oceniliśmy na remis. Zarówno obrona Górnika jak i Ruchu ma w tym sezonie spore problemy i są one uważane za najsłabsze formacje swoich zespołów. Obie jednak wzmocnione zimą - ta Górnika głównie przez osobę Pawła Golańskiego, ta Ruchu poprzez solidną pracę nad tym aspektem gry podczas zimowych przygotowań.

Sprawdź porównanie obrony!

W pomocy przyznaliśmy punkt gospodarzom Derbów Śląska. O ile jeszcze w środku pola można mówić o remisie, bo staną naprzeciw siebie bardzo doświadczeni gracze (Sobolewski, Kwiek - Surma, Iwański), o tyle Górnik ma lepszych skrzydłowych. Gergel i Madej to dwa motory napędowe gry ofensywnej zabrzan, a ich statystyki są zdecydowanie lepsze od tych, które mają skrzydłowi Ruchu.

Sprawdź porównanie pomocy!

W ataku znów zdecydowanie wygrywają chorzowianie. Mają w swoich szeregach najskuteczniejszego polaka w Ekstraklasie, który ma szanse na wyjazd z kadrą na Euro 2016. Górnik zima wzmocnił Jose Kante, ale niedzielny mecz będzie dopiero jego drugim w barwach Górnik.

Sprawdź porównanie napastników!

Wynik

2:3 - na papierze minimalnie lepszy wydaje się Ruch. Czy taki wynik padnie w niedzielnych Derbach Śląska? Tego nie da się przewidzieć, bo wiadomo, że derby rządzą się swoimi prawami.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Michał Piwoński

Przeczytaj również