Debiutant z GKS-u Tychy: Tuż po wejściu byłem trochę oszołomiony

29.07.2013
W spotkaniu z Górnikiem Łęczna debiut w I lidze zaliczył Szymon Sadowski. - Tuż po wejściu na boisku byłem trochę oszołomiony, stąd też dwa pierwsze wybicia piłki wylądowały poza boiskiem - tłumaczy zawodnik.
Tyszanie dobrze rozpoczęli spotkanie z Górnikiem. Już w pierwszym kwadransie gry bramkę zdobył inny debiutant, Paweł Smółka. - Mieliśmy właśnie takie założenia, żeby atakować zespół Górnika wysoko. Tak też się stało, bo po odbiorze piłki przez Marcela Gąsiora, Paweł zdobył gola precyzyjnym strzałem - opisuje Sadowski.

- Jestem zawodnikiem na dorobku, jeszcze wiele przede mną. Tuż po wejściu na boisku byłem trochę oszołomiony, stąd też dwa pierwsze wybicia piłki wylądowały poza boiskiem. Później starałem się uspokoić, tym bardziej, że koledzy mieli już za sobą znaczną część meczu, a co za tym idzie mniej sił - mówi o swoim pierwszym występie zawodnik GKS-u.
źródło: gkstychy.info

Przeczytaj również