Daniel Sikorski nie obawia się słynnego "klubu Kokosa"
13.06.2011
- Ja się "klubu Kokosa" nie obawiam. Wiele osób straszy piłkarzy Polonii prezesem Józefem Wojciechowskim, wskazując na ten zespół. Ja chcę grać w podstawowym składzie i strzelać gole. Może z Warszawy będę miał bliżej do kadry Franciszka Smudy i gry na Euro? - mówi były gracz Górnika, Daniel Sikorski.
Czym jest "klub Kokosa"? Właściciel Polonii mówi, że jest to zespół nieudaczników. Nazwa pochodzi od nazwiska Daniela Kokosińskiego, piłkarza "Czarnych Koszul", który nie chciał odejść z klubu, mimo że nie miał miejsca w podstawowym składzie warszawian. Do drużyny trafiają zawodnicy, którzy są odsunięci od pierwszego składu. Gracze ci nie są dopuszczani do treningów z drużyną rezerwową.
Czym jest "klub Kokosa"? Właściciel Polonii mówi, że jest to zespół nieudaczników. Nazwa pochodzi od nazwiska Daniela Kokosińskiego, piłkarza "Czarnych Koszul", który nie chciał odejść z klubu, mimo że nie miał miejsca w podstawowym składzie warszawian. Do drużyny trafiają zawodnicy, którzy są odsunięci od pierwszego składu. Gracze ci nie są dopuszczani do treningów z drużyną rezerwową.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów