Daniel Gołębiewski pod wrażeniem organizacji pracy w Zabrzu

30.06.2011
Przyszedł do Górnika w ramach transakcji Daniela Sikorskiego i Roberta Jeża do Polonii Warszawa. Został wypożyczony, bo sam o to zabiegał. Daniel Gołębiewski chce w końcu regularnie grać.
- Nikt z Warszawy na siłę mnie nie wyganiał. Sam chciałem zostać wypożyczony, by mieć większą szansę gry - tłumaczy 24-latek, który trochę musiał poczekać, nim jego transfer czasowy został sfinalizowany. Od decyzji, że ma trafić na Roosevelta do przyjazdu upłynęło sporo czasu. Spekulowało się nawet, że Gołębiewski zostanie w Polonii. - Trochę to wszystko trwało, ale nie dlatego, że powstało pewne zamieszanie wokół Artura Sobiecha i Ebiego Smolarka. Chodziło raczej o kwestie formalne, czyli wymianę dokumentów - tłumaczy sam zawodnik.

Jego pierwsze wrażenia w Zabrzu? - Na razie za mną pierwsze zajęcia i jestem pod wielki wrażeniem oranizacji pracy z Górnikiem. Kiedy dowiedziałem się, że mogę grać przy Roosevelta, byłem naprawdę zadowolony. Każdy piłkarz chce grać w klubie z tradycjami i świetnymi kibicami, a stadion w Zabrzu kojarzy mi się z pełnymi trybunami - odpowiada.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również