Daniel Feruga: Miłe wspomnienia odstawiam na bok, liczy się tylko ROW

09.11.2013
W zeszłym sezonie wywalczył awans do I ligi z Chojniczanką, ale zmienił barwy klubowe na ROW, który wygrał II ligę zachodnią. - Przede wszystkim chciałem wrócić do rodziny - mówi Daniel Feruga.
Dla Daniela Ferugi czas spędzony w Chojnicach był udany. Zagrał dla drugiej drużyny poprzedniego sezonu 29 spotkań, w których zdobył dziesięć bramek. To pozwoliło mu się cieszyć z miana najlepszego strzelca drużyny prowadzonej przez Mariusza Pawlaka. - Fajnie mi się grało, mieliśmy ciekawy zespół. Chcieli żebym został, nikt mnie nie wyganiał. Ja jednak tak bardzo tęskniłem za żoną i synkiem, którzy zostali na Śląsku, że gdy pojawiła się oferta z ROW-u Rybnik, nie mogłem odmówić. Wróciłem do siebie, do domu, do rodziny - mówi 25-latek, który występował już w wielu śląskich klubach.

Pomocnik utrzymał wysoką dyspozycję z poprzednich rozgrywek. Na zapleczu ekstraklasy zdobył już siedem bramek i jest najskuteczniejszym zawodnikiem rybniczan. - Gra mi się dobrze, choć moglibyśmy mieć więcej punktów na koncie. Nie zawsze nasza gra dawała nam potrzebne "oczka". W tej rundzie zostały nam jeszcze trzy spotkania i mamy w planach zdobyć komplet punktów. Jak dobrze zaczniemy w Chojnicach, to jest duża szansa, że się uda. Nie mamy wielkich strat, więc możemy spędzić zimę na dobrej pozycji i w niezłych humorach - wierzy gracz zielono-czarnych.

- Najważniejsze, aby drużyna wygrywała. Ja będę się jednak starał zdobyć w Chojnicach gola, by przypomnieć się miejscowym kibicom. Wspomnienia odstawiam na bok, liczy się tylko ROW - kończy podopieczny Ryszarda Wieczorka.

Jeżeli ROW wygra w Chojnicach, to wyprzedzi rywala w tabeli, gdyż w tej chwili traci do drużyny z Pomorza dwa punkty.

Chojniczanka Chojnice - Energetyk ROW Rybnik
sobota, 14:00
Sędzia Wojciech Krztoń (Olsztyn)
autor: Michał Knura

Przeczytaj również