Damian Dacewicz: "W naszej grze nie było przyjęcia, więc trudno było rozgrywać piłki"

23.10.2014
MKS Banimex Będzin powoli zaczyna przyzwyczajać swoich kibiców do porażek. Będzinianie przegrali wczoraj z Jastrzębskim Węglem 1-3 i była to ich piąta porażka z rzędu.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
We wczorajszym meczu ciężko było doszukać się pozytywów. Jastrzębski Węgiel wygrał pierwsze dwie partie zdecydowanie (25-18, 25-12), a siatkarze MKS-u nie mogli znaleźć recepty na świetnie dysponowanych Michała Łasko i Zbigniewa Bartmana. co prawda trzecia odsłona meczu padła łupem przyjezdnych, ale w czwartym secie brązowi medaliści zeszłorocznych rozgrywek ponownie nie pozwolili gościom na zbyt wiele. - "W dzisiejszym spotkaniu w pierwszych dwóch setach przewaga gospodarzy w polu zagrywki była zdecydowana. Dlatego te dwie partie tak wyglądały. My popełniliśmy dużo błędów w ataku. W trzecim secie trochę uspokoiliśmy przyjęcie, kończyliśmy ataki w pierwszej akcji i udało nam się tę partię wygrać. Niestety w czwartym secie wróciliśmy do naszej znowu nie najlepszej gry. Błędy w ataku i przyjęciu przeszkodziły nam w zdobyciu punktów" tłumaczył swoją drużynę kapitan, Maciej Pawliński.

Pierwsze dwa sety bardzo słabo zagrał Tomasz Kowalski. Rozgrywający drużyny z Zagłębia wyraźnie nie radził sobie pod siatką i został zmieniony przez trenera Damiana Dacewicza w drugim secie. - "Od początku tego sezonu podjąłem decyzję, by Tomek Kowalski był pierwszym rozgrywającym i w tych pierwszych trzech meczach, które graliśmy w lidze – mimo tego że też nie wygraliśmy – pokazał, że potrafi prowadzić grę. Ale przy takiej sytuacji jak dziś, gdzie Jastrzębski Węgiel grał agresywnie w polu zagrywki, nie było sensu trzymać go dłużej na boisku. W naszej grze nie było dzisiaj przyjęcia, więc trudno było rozgrywać piłki, a on ma najwięcej problemów z tym, żeby po negatywnym przyjęciu jak najszybciej znalazł się pod piłką. W dalszej części sezonu musimy lepiej prezentować się w ataku, bo tutaj w dwóch pierwszych setach „padliśmy” - mówił trener Dacewicz.
źródło: SportSlaski.pl
autor: DH

Przeczytaj również