Czy Śląski Związek Piłki Nożnej może pokrzyżować plany KP Katowice?
17.07.2012
Jak wyglądają procedury przyjęcia nowego klubu? - Przede wszystkim patrzy się na dokumenty od strony prawnej, czy są właściwe. Jeśli takie będą, to nie ma przeciwwskazań, by nie dopuścić do przejęcia sekcji piłki nożnej Polonii przez Katowice. Przynajmniej ja ich osobiście nie widzę. To powinna być formalność - tłumaczy przewodniczący Wydziału Gier Śląskiego ZPN-u, Teodor Wawoczny, który sprawą nie będzie się zajmował osobiście. - Nie jestem członkiem zarządu - tłumaczy.
Dokumenty będą sprawdzane podczas zebrania zarządu związku. - Ale w tej sprawie nie tylko ŚZPN będzie obradował, bo to są dwa kluby z różnych regionów. Uchwałę będzie musiał podjąć także Mazowiecki ZPN - wyjaśnia Wawoczny. - Później musi to jeszcze trafić na zarząd PZPN-u - dodaje.
Śląski działacz, podobnie jak większość kibiców, nie jest zwolennikiem łączenia się dwóch zasłużonych zespołów. - Skoro prawo dopuszcza takie przenosiny, to kluby z tego korzystają. Ja bym wolał, żeby wszystko odbywało się na niwie sportowej. Czyli na boisku, a nie przy biurkach. Niestety jest to drugie. Katowice stać, żeby wywalczyć awans na murawie. Skoro jednak tak ktoś zadecydował, to znaczy, że nie wierzy w awans sportowy. My nic na to nie poradzimy - podsumowuje Wawoczny.
Dokumenty będą sprawdzane podczas zebrania zarządu związku. - Ale w tej sprawie nie tylko ŚZPN będzie obradował, bo to są dwa kluby z różnych regionów. Uchwałę będzie musiał podjąć także Mazowiecki ZPN - wyjaśnia Wawoczny. - Później musi to jeszcze trafić na zarząd PZPN-u - dodaje.
Śląski działacz, podobnie jak większość kibiców, nie jest zwolennikiem łączenia się dwóch zasłużonych zespołów. - Skoro prawo dopuszcza takie przenosiny, to kluby z tego korzystają. Ja bym wolał, żeby wszystko odbywało się na niwie sportowej. Czyli na boisku, a nie przy biurkach. Niestety jest to drugie. Katowice stać, żeby wywalczyć awans na murawie. Skoro jednak tak ktoś zadecydował, to znaczy, że nie wierzy w awans sportowy. My nic na to nie poradzimy - podsumowuje Wawoczny.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku