Czy młodzi gracze Górnika częściej zaczną pojawiać się na boisku?
24.07.2011
W obecnym okienku transferowym Górnik wzmocnił się wieloma młodymi graczami. Z Rozwoju Katowice przyszli Wojciech Król i Arkadiusz Milik, z Zagłębia Sosnowiec wykupiony został Rafał Pietrzak. Z GKS-u Katowice trafił do Zabrza Paweł Olkowski. Z wypożyczeń wrócili Kamil Szymura i Łukasz Skorupski. W dalszym ciągu szanse na angaż mają młodzi zawodnicy Gwarka - Michał Płonka i Mateusz Mączyński.
- W pewnym sensie jest to uzupełnienie kadry. Niektórzy przychodzą pobierać pierwsze szlify, inni już mają trochę większy staż. Zobaczymy, na ile to będzie uzupełnienie, a na ile wzmocnienie drużyny. Wierzymy w to, że każdy z nich ma duży potencjał i stać ich na to, by się rozwijali. Będziemy robić wszystko, by szli do przodu - mówi Bogdan Zając, asystent trenera Adama Nawałki.
W kadrze "Trójkolorowych" już wcześniej roiło się od młodych graczy, jednak nie mieli oni zbyt dużo szans, by zagościć na ekstraklasowych boiskach. Niektórzy z nich trafiali na wypożyczenie, inni reprezentowali barwy Młodej Ekstraklasy. Czy teraz będzie inaczej? Spora grupka młodzieży pojechała na obóz do Słowenii.
- Każdy, kto pojechał na zgrupowanie do Radenci może walczyć o meczową osiemnastkę. Dla nas trenerów nie ma znaczenia, czy ktoś ma 35, czy 25 lat. Każdy ma równe szanse. Kto udowodni, że jest w dobrej dyspozycji, dostanie taką szansę - oznajmia Zając.
Kontraktów z Górnikiem nie podpisali jeszcze Mączyński i Płonka. Wszystko jednak wskazuje na to, że ta dwójka będzie grać przy Roosevelta. - Widać po nich, że mają spory potencjał. Bacznie się im przyglądamy. Trzeba powiedzieć, że w sparingach pokazali się z dobrej strony. Ciężko pracują, podejmują wyzwania. Starają się grać jak najlepiej i to z niezłym skutkiem. Zdają sobie sprawę, jak wiele mankamentów jest w ich grze i ile czeka ich pracy - chwali drugi szkoleniowiec zabrzan
- W pewnym sensie jest to uzupełnienie kadry. Niektórzy przychodzą pobierać pierwsze szlify, inni już mają trochę większy staż. Zobaczymy, na ile to będzie uzupełnienie, a na ile wzmocnienie drużyny. Wierzymy w to, że każdy z nich ma duży potencjał i stać ich na to, by się rozwijali. Będziemy robić wszystko, by szli do przodu - mówi Bogdan Zając, asystent trenera Adama Nawałki.
W kadrze "Trójkolorowych" już wcześniej roiło się od młodych graczy, jednak nie mieli oni zbyt dużo szans, by zagościć na ekstraklasowych boiskach. Niektórzy z nich trafiali na wypożyczenie, inni reprezentowali barwy Młodej Ekstraklasy. Czy teraz będzie inaczej? Spora grupka młodzieży pojechała na obóz do Słowenii.
- Każdy, kto pojechał na zgrupowanie do Radenci może walczyć o meczową osiemnastkę. Dla nas trenerów nie ma znaczenia, czy ktoś ma 35, czy 25 lat. Każdy ma równe szanse. Kto udowodni, że jest w dobrej dyspozycji, dostanie taką szansę - oznajmia Zając.
Kontraktów z Górnikiem nie podpisali jeszcze Mączyński i Płonka. Wszystko jednak wskazuje na to, że ta dwójka będzie grać przy Roosevelta. - Widać po nich, że mają spory potencjał. Bacznie się im przyglądamy. Trzeba powiedzieć, że w sparingach pokazali się z dobrej strony. Ciężko pracują, podejmują wyzwania. Starają się grać jak najlepiej i to z niezłym skutkiem. Zdają sobie sprawę, jak wiele mankamentów jest w ich grze i ile czeka ich pracy - chwali drugi szkoleniowiec zabrzan
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów