Czy Górnikowi Zabrze w ostatniej minucie należał się rzut karny?
25.09.2011
- Cracovia przyjechała do Zabrza bardzo zdeterminowana. Walczyliśmy, ale co z tego, skoro przegraliśmy u siebie. A ostatnimi czasy rzadko się to zdarzało - słusznie przyznaje Pazdan. Ostatni raz Górnik przegrał przy Roosevelta 2 października poprzedniego roku. Wtedy, również 1-0, wygrała w Zabrzu Jagiellonia Białystok.
Mecz ten Pazdan nie będzie miło wspominał nie tylko ze względu na porażkę. W jednym z pojedynków powietrznych został uderzony łokciem. Piłkarz opuścił boisko zalany krwią. - Zawodnik po meczu zapewniał, że to był przypadek. Wydaje mi się jednak, że zrobił to specjalnie - uważa 24-latek, który ma też pewne zastrzeżenia do sędziego.
- Chłopaki opowiadali, bo ja nie pamiętam, że w tej sytuacji nie było nawet faulu dla nas. Ewidentnie wystawił łokieć. Nadziałem się, no ale tak się gra w piłkę - mówi. - Chciałbym też zobaczyć dwie sytuacje z ostatnich minut. Czy tam nie było karnych dla nas. Sędzia jednak nie gwizdnął - kończy Pazdan.
Jedną z sytuacji, o której wspomina gracz Górnika można zobaczyć tutaj.
Mecz ten Pazdan nie będzie miło wspominał nie tylko ze względu na porażkę. W jednym z pojedynków powietrznych został uderzony łokciem. Piłkarz opuścił boisko zalany krwią. - Zawodnik po meczu zapewniał, że to był przypadek. Wydaje mi się jednak, że zrobił to specjalnie - uważa 24-latek, który ma też pewne zastrzeżenia do sędziego.
- Chłopaki opowiadali, bo ja nie pamiętam, że w tej sytuacji nie było nawet faulu dla nas. Ewidentnie wystawił łokieć. Nadziałem się, no ale tak się gra w piłkę - mówi. - Chciałbym też zobaczyć dwie sytuacje z ostatnich minut. Czy tam nie było karnych dla nas. Sędzia jednak nie gwizdnął - kończy Pazdan.
Jedną z sytuacji, o której wspomina gracz Górnika można zobaczyć tutaj.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów