Czy Górnik Zabrze powinien grać na dwóch napastników?
04.04.2016
Sprowadzony zimą z AEK-u Larnaka zawodnik zagrał w każdym tegorocznym spotkaniu ligowym Górnika. Hiszpan, który tylko raz nie znalazł się w wyjściowym składzie, wciąż czeka na swoje premierowe trafienie w polskiej ekstraklasie, mimo że na boisku spędził już ponad dziewięć godzin. Napastnik chwalony jest za aktywność, chęci do gry, ale z pewnością od ofensywnego zawodnika można wymagać większej skuteczności pod bramką rywala. - Nie wiem, czym spowodowana była ta nieskuteczność. Ostatnio nie mamy szczęścia, ale w naszej grze widać progres - mówił po piątkowym spotkaniu z Pogonią Szczecin, w którym nie wykorzystał kilku dobrych okazji.
Jeszcze w pierwszej połowie Aleksander Kwiek świetnie odebrał piłkę na połowie rywala i zagrał do napastnika, który uderzył z dosyć ostrego kąta. Z efektownym uderzeniem poradził sobie Dawid Kudła, który nie musiał interweniować w kolejnej sytuacji, którą również stworzył Kwiek - prostopadłe podanie z rzutu wolnego zaskoczyło "Portowców", dzięki czemu Kante ponownie mógł spróbować zaskoczyć bramkarza. Tym razem jednak nie trafił w cel.
Pod koniec meczu Hiszpan znów próbował szczęścia - tym razem z dystansu. Kudła zdołał jednak odbić piłkę do boku. - Czy mam go powiesić, bo nie strzelił bramki? Ile on pracował dla drużyny? Starał się, działał w obronie i inicjował akcje ofensywne. To jest tylko piłka, nie można przewidzieć niektórych boiskowych wydarzeń - broni swojego zawodnika trener Jan Żurek.
Skoro Kante jest chwalony za aktywność i pracę na boisku, a Górnikowi potrzeba bramek, to... może rozwiązaniem jest gra dwójką napastników? Może taki Szymon Skrzypczak doszedłby do jednej z odbitych przez Kudłę piłek i wpisał się na listę strzelców? Tym bardziej, że w weekend błysnął strzelecką formą - ktoś powie, że to tylko III-ligowe rezerwy, ale jednak strzelając trzy gole dał sygnał, że celownik jest dobrze wyregulowany.
W obecnym systemie gry z jednym napastnikiem Górnik co prawda traci mniej bramek niż jeszcze kilka tygodni temu, ale tym ligi nie uratuje. Jeśli chce pozostać w ekstraklasie, to musi zacząć wykorzystywać swoje sytuacje i wygrywać, bo na chwilę obecną - nawet po podziale punktów - będzie trochę tracił do będącego nad "kreską" Śląska Wrocław. Remisami rywali nie przegoni, a trudno pokusić się o coś więcej, jeśli strzela się trzy gole w ośmiu spotkaniach...
Jeszcze w pierwszej połowie Aleksander Kwiek świetnie odebrał piłkę na połowie rywala i zagrał do napastnika, który uderzył z dosyć ostrego kąta. Z efektownym uderzeniem poradził sobie Dawid Kudła, który nie musiał interweniować w kolejnej sytuacji, którą również stworzył Kwiek - prostopadłe podanie z rzutu wolnego zaskoczyło "Portowców", dzięki czemu Kante ponownie mógł spróbować zaskoczyć bramkarza. Tym razem jednak nie trafił w cel.
Pod koniec meczu Hiszpan znów próbował szczęścia - tym razem z dystansu. Kudła zdołał jednak odbić piłkę do boku. - Czy mam go powiesić, bo nie strzelił bramki? Ile on pracował dla drużyny? Starał się, działał w obronie i inicjował akcje ofensywne. To jest tylko piłka, nie można przewidzieć niektórych boiskowych wydarzeń - broni swojego zawodnika trener Jan Żurek.
Skoro Kante jest chwalony za aktywność i pracę na boisku, a Górnikowi potrzeba bramek, to... może rozwiązaniem jest gra dwójką napastników? Może taki Szymon Skrzypczak doszedłby do jednej z odbitych przez Kudłę piłek i wpisał się na listę strzelców? Tym bardziej, że w weekend błysnął strzelecką formą - ktoś powie, że to tylko III-ligowe rezerwy, ale jednak strzelając trzy gole dał sygnał, że celownik jest dobrze wyregulowany.
W obecnym systemie gry z jednym napastnikiem Górnik co prawda traci mniej bramek niż jeszcze kilka tygodni temu, ale tym ligi nie uratuje. Jeśli chce pozostać w ekstraklasie, to musi zacząć wykorzystywać swoje sytuacje i wygrywać, bo na chwilę obecną - nawet po podziale punktów - będzie trochę tracił do będącego nad "kreską" Śląska Wrocław. Remisami rywali nie przegoni, a trudno pokusić się o coś więcej, jeśli strzela się trzy gole w ośmiu spotkaniach...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów