Czy Górnik wygra z zespołem niepokonanym od ośmiu kolejek?

30.09.2009
- Górnik i Widzew to faworyci nie tylko na papierze, ale także na boisku. Musiałby nastąpić kataklizm, aby któraś z tych drużyn nie wywalczyła awansu - uważa Wojciech Stawowy, były trener Łęcznej.
Dzisiaj na Roosevelta przyjedzie ekipa z Lubelszczyzny. Tamtejszy Górnik nie przegrał w ośmiu ostatnich ligowych potyczkach. Po słabszym początku sezonu (trzy porażki), powoli zaczyna się rozkręcać, o czym świadczą punkty zdobyte w Szczecinie, czy też Bielsku-Białej. - W tej drużynie drzemie spory potencjał. Stać ich na grę w Zabrzu jak równy z równym. Niewiele osób wierzy, że w środę choćby zremisują. Przed meczami z Podbeskidziem i Pogonią było podobnie, a jednak zdobywali punkty. Dlatego w dzisiejszym starciu nie stoją na straconej pozycji - uważa Wojciech Stawowy, który prowadził Łęczną w pierwszych trzech kolejkach i został zwolniony.

Szkoleniowiec jest przekonany, że zawodnicy z Łęcznej nie wystraszą się 14-krotnych mistrzów Polski. - Dla wielu graczy może to być duże wydarzenie wystąpić przy pełnych trybunach. Ale dla takich chwil warto grać w piłkę. Tam zawodnicy wierzą w swoje możliwości. To gospodarze muszą wygrać, a goście mogą. Z drugiej strony, jeśli Łęczna chce się włączyć do walki o awans, a taki ma cel, to nie może stracić w Zabrzu punktów. Żadna z drużyn nie będzie miała więc komfortu psychicznego - twierdzi Stawowy.

Według niego pokrzyżować plany prowadzącej dwójce w tabeli może jedynie Podbeskidzie i właśnie ekipa z Łęcznej. - Górnik i Widzew to faworyci nie tylko na papierze, ale także na boisku, co pokazuje tabela. Musiałby nastąpić kataklizm, aby któraś z tych drużyn nie wywalczyła awansu. Jest oczywiście kilka zespołów, które starają się im dorównać. Duże możliwości ma Łęczna, Podbeskidzie, czy też Dolcan. Ale te dwie firmy mają ekstraklasowe składy. Dlatego nie sądzę, aby nagle spuściły z tonu - podkreśla szkoleniowiec, który w przeszłości prowadził Cracovię Kraków oraz Arkę Gdynia.

Górnik Zabrze - Górnik Łęczna
środa, godzina 18:00
sędziuje Paweł Pskit (Łódź)

Przypuszczalne składy

Górnik: Nowak - Kulig, M. Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Madejski, Strąk, Szczot - Besta, Pitry.

Łęczna: Wierzchowski - Tomczyk, Benevente, P. Karwan, Kazimierczak - Nazaruk, P. Bronowicki, Niżnik, Nakoulma - Szymanek, Surdykowski.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również