Czy Gorawski chce w ogóle wrócić na boisko? Wyjechał do... Wenecji

18.02.2011
- Głośno mówi, że Górnik złamał mu karierę, ale sam nie robi wiele, żeby wrócić na boisko - stwierdza na łamach "Faktu" Krzysztof Maj. Możliwe, że klub znów będzie starał się rozwiązać umowę z "Gorą".
Gorawski, który zarabia na Roosevelta około 60 tysięcy złotych miesięcznie, od miesięcy przebywa na zesłaniu w zespole rezerw. Jak donosi "Fakt", jest teraz jednak na kolejnym zwolnieniu lekarskim, a ze swoją ukochaną, aktorką Anną Prus, wyjechał w romantyczną podróż do Wenecji.

- Zgodnie z procedurą, pracownik ma czternaście dni na dostarczenie L-4. Z tego co wiem, piłkarz faktycznie nie trenuje z rezerwowym zespołem. Głośno mówi, że Górnik złamał mu karierę, ale sam nie robi wiele, żeby wrócić na boisko - uważa Krzysztof Maj, dyrektor zabrzańskiego klubu.

Niewykluczone, że w najbliższym czasie Górnik ponownie wystąpi do PZPN o rozwiązanie kontraktu z winy piłkarza.
źródło: Fakt

Przeczytaj również