Czy Andrzej Niedzielan przypomni się kibicom Górnika Zabrze?
18.11.2010
"Wtorek" nadal ciepło wspomina grę na Śląsku. Zarówno w Chorzowie, jak i wcześniej w Górniku, w którym wypłynął na szerokie wody. - Chyba już nigdy nie miałem za plecami takich "grajków" jak wtedy w Zabrzu. Michał Probierz był z prawej strony, a piłki wrzucali mi Kompała, Gierczak i Kaczmarczyk. Każdy z nich był świetny technicznie, dawał piłki "na nos". Miałem gaz, naprawdę świetną szybkość i uciekałem wtedy każdemu obrońcy, ale bez tych podań nie byłoby tej skuteczności. Można tylko żałować, że Górnik był biedny, nie udało się utrzymać drużyny, a przecież grali w niej jeszcze Bledzewski, Wiśniewski, Lekki czy Kriżanac. Kiedy mnie sprzedali, chłopcy przynajmniej otrzymali pieniądze - wspomina Niedzielan. Górnik zarobił na jego transferze do Grodziska Wielkopolskiego 400 tysięcy euro.
Dziś jest zawodnikiem Korony. Na początku sezonu znów imponował skutecznością. Dobrą passę przerwała dopiero kontuzja. Czy 31-latek zagra więc przeciwko Górnikowi i przypomni się kibicom w Zabrzu? - Decyzja zapadnie w czwartek po treningu, czyli po południu. Myślę, że nie ma takie możliwości, bym wyszedł na boisko w wyjściowym składzie. Może w końcówce... Tak naprawdę w środę pierwszy raz wyszedłem na trening z druzyną. Nic nie boli, ale to tylko godzinne zajęcia po ponad trzech tygodniach przerwy w grze - wskazuje.
A co tak w ogóle Niedzielan sądzi o drużynie prowadzonej przez Adama Nawałkę? - Chyba kolegów z Zabrza nie obrażę, ale nie ma dziś w Górniku gwiazd. Jak nie "wejdą" dobrze w mecz i nie jeżdżą na czterech literach, to trudno im wygrywać mecze. Punktów mają jednak sporo, wygrali kilka bardzo prestiżowych meczów i są o klasę lepsi u siebie niż na wyjazdach. Na pewno zagrają zdecydowanie lepiej niż we Wrocławiu - przewiduje.
Dziś jest zawodnikiem Korony. Na początku sezonu znów imponował skutecznością. Dobrą passę przerwała dopiero kontuzja. Czy 31-latek zagra więc przeciwko Górnikowi i przypomni się kibicom w Zabrzu? - Decyzja zapadnie w czwartek po treningu, czyli po południu. Myślę, że nie ma takie możliwości, bym wyszedł na boisko w wyjściowym składzie. Może w końcówce... Tak naprawdę w środę pierwszy raz wyszedłem na trening z druzyną. Nic nie boli, ale to tylko godzinne zajęcia po ponad trzech tygodniach przerwy w grze - wskazuje.
A co tak w ogóle Niedzielan sądzi o drużynie prowadzonej przez Adama Nawałkę? - Chyba kolegów z Zabrza nie obrażę, ale nie ma dziś w Górniku gwiazd. Jak nie "wejdą" dobrze w mecz i nie jeżdżą na czterech literach, to trudno im wygrywać mecze. Punktów mają jednak sporo, wygrali kilka bardzo prestiżowych meczów i są o klasę lepsi u siebie niż na wyjazdach. Na pewno zagrają zdecydowanie lepiej niż we Wrocławiu - przewiduje.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów