Czy Adam Nawałka wyrwie drużynę z dołka w kilka dni?

16.11.2010
Piłkarze Górnika szybko muszą się otrząsnąć po wysokiej porażce we Wrocławiu. Kolejny mecz już w piątek. I to z nie byle kim. Do Zabrza przyjeżdża wicelider ekstraklasy, Korona Kielce.
Po meczu ze Śląskiem Górnik ma świetny materiał, jak nie należy grać w piłkę. Zdaniem trenera Adama Nawałki jedną z przyczyn porażki był brak koncentracji. - Trzeba od pierwszej do ostatniej minuty grać na tyle, ile można - uważa szkoleniowiec. - W meczu ze Śląskiem byliśmy za bardzo rozciągnięci. Nie funkcjonowała asekuracja. Po stracie bramki posypała nam się strategia. Zawodnicy chcieli szybko odrobić straty, a to była woda na młyn dla wrocławian - wyjaśnia przyczyny klęski.

Przeczytaj wywiad z trenerem Adamem Nawałką >


W piątek Górnik po raz ostatni w tym sezonie wybiegnie na boisko przy Roosevelta. O rehabilitację i godne pożegnanie się z zabrzańską publiką łatwo nie będzie. Kielecka Korona w tym sezonie spisuje się bardzo dobrze, jednak "Trójkolorowi" już kilka razy udowodnili, że u siebie są w stanie wygrać z każdym. - Trzeba ustawić drużynę pod względem mentalnym i taktycznym tak, jak do tej pory. Te kilka dni, które zostały do meczu, musimy jak najlepiej wykorzystać i popracować nad szwankującymi elementami - mówi Nawałka. Najwięcej czasu trzeba chyba poświęcić na grę w defensywie przy stałych fragmentach gry...
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również