Człowiek, który uciszył "Żyletę": W moje ślady może pójść Nakoulma
15.03.2013
To właśnie Sobczak strzelił bramkę, która dała Górnikowi trzy punkty na stadionie Legii w 1998 roku. Gol na 1-0 padł w 90. minucie spotkania. - Jak dla każdego Ślązaka, to bardzo piękne przeżycie, które na pewno zostanie mi w pamięci do końca życia. To z pewnością jedno z najlepszych wydarzeń w mojej przygodzie z piłką, bo kariera w moim przypadku to za duże słowo - przyznaje Sobczak, który w ekstraklasie zagrał w 64 spotkaniach.
Gole strzelał bardzo rzadko (jedynie cztery trafienia), ale jeśli już, to uznanym firmom - wpisał się na listę strzelców nie tylko na obiekcie Legii, ale też Lecha Poznań i Polonii Warszawa. - Tak się jakoś złożyło. Może wzięło się to z tego, że w tamtych czasach byłem rezerwowym zawodnikiem i dostawałem szansę wtedy, gdy trenerzy stawiali wszystko na jedną kartę - wspomina Sobczak, który zasłynął też z tego, że będąc w Górniku, po jednym ze spotkań... przyznał się prezesowi Stanisławowi Płoskoniowi, iż nie prezentuje I-ligowego poziomu.
- Cieszyć się mogę, że moja bramka uciszyła kibiców Legii, ale na pewno nie można być zadowolonym, że Górnik tak długo nie może sobie poradzić przy Łazienkowskiej. Chciałbym, żeby to zabrzanie wygrali - zresztą, marzy mi się, żeby każda śląska drużyna tam wygrywała - ale patrząc realnie, stawiam, że będzie remis 1-1 - typuje Sobczak.
Kto więc może pójść w ślady Sobczaka i zapewnić "Trójkolorowym" cenne punkty? Były napastnik śląskich klubów myśli, że może to być Prejuce Nakoulma. - Będzie się chciał zrehabilitować po tym nieudanym rzucie karnym w meczu z Lechem Poznań. Uda mu się - trzyma kciuki nasz rozmówca. "Prezes" już raz dał się we znaki "Wojskowym" - wbił Legii gola w poprzednim sezonie, gdy przy Roosevelta zabrzanie wygrali 2-0. Dla reprezentanta Burkina Faso była to wówczas pierwsza bramka w rundzie wiosennej...
Legia Warszawa - Górnik Zabrze
piątek, 20:45
sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Gole strzelał bardzo rzadko (jedynie cztery trafienia), ale jeśli już, to uznanym firmom - wpisał się na listę strzelców nie tylko na obiekcie Legii, ale też Lecha Poznań i Polonii Warszawa. - Tak się jakoś złożyło. Może wzięło się to z tego, że w tamtych czasach byłem rezerwowym zawodnikiem i dostawałem szansę wtedy, gdy trenerzy stawiali wszystko na jedną kartę - wspomina Sobczak, który zasłynął też z tego, że będąc w Górniku, po jednym ze spotkań... przyznał się prezesowi Stanisławowi Płoskoniowi, iż nie prezentuje I-ligowego poziomu.
- Cieszyć się mogę, że moja bramka uciszyła kibiców Legii, ale na pewno nie można być zadowolonym, że Górnik tak długo nie może sobie poradzić przy Łazienkowskiej. Chciałbym, żeby to zabrzanie wygrali - zresztą, marzy mi się, żeby każda śląska drużyna tam wygrywała - ale patrząc realnie, stawiam, że będzie remis 1-1 - typuje Sobczak.
Kto więc może pójść w ślady Sobczaka i zapewnić "Trójkolorowym" cenne punkty? Były napastnik śląskich klubów myśli, że może to być Prejuce Nakoulma. - Będzie się chciał zrehabilitować po tym nieudanym rzucie karnym w meczu z Lechem Poznań. Uda mu się - trzyma kciuki nasz rozmówca. "Prezes" już raz dał się we znaki "Wojskowym" - wbił Legii gola w poprzednim sezonie, gdy przy Roosevelta zabrzanie wygrali 2-0. Dla reprezentanta Burkina Faso była to wówczas pierwsza bramka w rundzie wiosennej...
Legia Warszawa - Górnik Zabrze
piątek, 20:45
sędzia: Tomasz Musiał (Kraków)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów