Częstochowianie nie składają broni. Chcą wyeliminować Resovię
24.03.2009
"Akademicy" przed meczami w Rzeszowie zakładali, że uda się wygrać jedno spotkanie na wyjeździe. Z tych planów nic jednak nie wyszło. - Jestem rozczarowany, zły i mam niedosyt. Żałujmy, że nie udało się wykorzystać szansy. W rewanżu mieliśmy piłkę setową na 2-1, od pewnego momentu gra nam się bardzo dobrze układała. W czwartym secie też pokazaliśmy charakter, ale w końcówce Rzeszów był o kilka punktów lepszy - mówi Panas. - Przegraliśmy, ale różnicy w umiejętnościach między zespołami nie było widać -dodaje.
W Częstochowie wierzą, że uda się dwukrotnie wygrać i doprowadzić do piątego pojedynku. - Po meczach w Rzeszowie nie składamy broni. Wiemy, że rywal ma stuprocentową skuteczność, grając na swoim boisku, ale teraz będzie musiał wygrać u nas. Będziemy walczyć. Na pewno się pojawi się presja, bo teraz nie będziemy sobie już mogli pozwolić na porażkę - wyjaśnia szkoleniowiec AZS-u. - Chcemy się odbudować, zrobić wyłom i wyeliminować drużynę z wyższego miejsca - kończy.
W Częstochowie wierzą, że uda się dwukrotnie wygrać i doprowadzić do piątego pojedynku. - Po meczach w Rzeszowie nie składamy broni. Wiemy, że rywal ma stuprocentową skuteczność, grając na swoim boisku, ale teraz będzie musiał wygrać u nas. Będziemy walczyć. Na pewno się pojawi się presja, bo teraz nie będziemy sobie już mogli pozwolić na porażkę - wyjaśnia szkoleniowiec AZS-u. - Chcemy się odbudować, zrobić wyłom i wyeliminować drużynę z wyższego miejsca - kończy.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia