Częstochowa - Wieluń 0-3

07.01.2009
W pierwszym meczu szóstej rundy pucharu Polski, AZS Częstochowa nieoczekiwanie uległ na własnym parkiecie drużynie Siatkarza. Rewanż odbędzie się 28 stycznia w Wieluniu.
"Akademicy" dość nieoczekiwanie przegrali na własnym parkiecie z I-ligowym zespołem z Wielunia. Goście, prowadzeni przez byłego siatkarza AZS-u, Damiana Dacewicza, od samego początku spotkania wykazywali ogromną determinację. Śmiało w ekipie z Wielunia poczynał sobie Bartosz Buniak. Jego ataki ze środka czyniły spustoszenie po stronie gospodarzy. Kiedy zespół przyjezdny objął siedmiopunktowe prowadzenie w pierwszym secie, było już wiadome, że partia padnie ich łupem.

W kolejnej odsłonie sytuacja nie uległa zmianie. Przyjezdni prezentowali bardzo dobrą i mocną zagrywkę. Z kolei "akademicy" słabo prezentowali się w przyjęciu i mieli spore problemy z wyprowadzaniem skutecznych ataków. To spowodowało, że podopieczni Dacewicza zdeklasowali swojego rywala, wygrywając tę część gry aż 10 punktami. Na trybunach zapanowała konsternacja. I-ligowa ekipa z łatwością ogrywa ich pupili.

W trzecim secie do głosu doszli w końcu gospodarze. Zmienili styl gry i na efekty nie trzeba było długo czekać. Ich przewaga została jednak wkrótce zniwelowana, a w końcówce bardzo dobrze zaprezentował się Michał Błoński. To jego skuteczny atak zakończył całe spotkanie.

Częstochowianie, by awansować potrzebują nie tylko wygrać w Wieluniu, ale muszą tego dokonać bez straty seta i nie stracić więcej niż 58 "małych punktów".
[b]

[/b]
źródło: własne

Przeczytaj również