Częstochowa - Politechnika 3-2. Goście "kopali", a kibice protestowali

11.02.2011
Kto nie wygrywa 3-0, ten przegrywa 2-3 - ta siatkarska reguła sprawdziła się po raz kolejny. "Akademicy" przegrywali już 0-2 w setach, by ostatecznie wygrać całe spotkanie w tie-breaku.
Wygrana jednak nie przyszła łatwo. Goście z Warszawy świetnie zaczęli spotkanie. Wygrali pierwsze dwa sety. - Warszawianie „kopali” zagrywką. Nie mogliśmy sobie z nią zupełnie poradzić, a na wysokich piłkach gra się bardzo trudno - przyznał Fabian Drzyzga.

Przełamanie nastąpiło w trzecim secie. - Przyznam szczerze, że nie wiem, co się stało po tych dwóch setach - cieszył się Bartosz Janeczek. - Poprawiliśmy zagrywkę i kilka piłek wyciągnęliśmy w obronie.  - dodał Drzyzga.

Zwycięstwo bardzo przybliżyło "Akademików" do półfinałów PlusLigi. W tabeli częstochowianie mają już pięć punktów przewagi nad piątą Politechniką. - Jeszcze nic nie można przesądzać. Dopóki nic nie stanie się faktem, to nie można zakładać, że jesteśmy w półfinale. Ten mecz faktycznie zbliżył nas jednak do tej upragnionej czwórki - podkreślił Janeczek.

Pierwszego seta zawodnicy grali bez dopingu kibiców. Dlaczego? Fani w ten sposób postanowili wyrazić swój sprzeciw wobec zmian, jakie chce wprowadzić PZPS. Sympatykom siatkówki szczególnie nie przypadł do gustu pomysł zamknięcia rozgrywek.
źródło: siatka.org / azsczestochowa.pl

Przeczytaj również