Częstochowa - Piacenza 3-0

18.02.2009
Siatkarze z Częstochowy pokusili się o ogromną sensację! AZS pokonał jednego z faworytów Ligi Mistrzów i awansował do ćwierćfinału rozgrywek.
Pierwszy set był wyrównany tylko do pierwszej przerwy technicznej, na którą częstochowianie schodzili prowadząc jednym "oczkiem". Później,  podopieczni Radosława Panasa konsekwentnie budowali swoją przewagę, która urosła do sześciu punktów (18-12). Niepotrzebna nerwowość wkradła się dopiero przy wyniku 24-17. Częstochowianie stracili pięć kolejnych punktów, ale ostatecznie wygrali do 22.

Druga partia miała podobny przebieg do pierwszej do pierwszej. Tym razem, na pierwszą przerwę z jednym punktem przewagi schodzili zawodnicy Piacenzy. Gospodarze odrobili stratę w następnych fragmentach gry i objęli prowadzenie 16-15. AZS dzięki skutecznemu atakowi Gradowskiego z sytuacyjnej piłki, zapewnił sobie dwa punkty przewagi, a po trzech blokach częstochowian i asie Bartmana, na tablicy widniał wynik 23-17. Ostatecznie siódma obecnie drużyna polskiej ligi siatkówki pokonała wicemistrzów Włoch 25-20.

Drużyna spod Jasnej Góry grała jak natchniona i szybko wyszła na prowadzenie także w trzecim secie. Włochom udało się jednak wyrównać (10-10). Polacy szybko opanowali sytuację i na drugą przerwę techniczną schodzili przy wyniku 16-13. Piacenza po kilku akcjach znów wyrównała, a chwilę później nawet prowadziła 20-19. Od tego momentu kapitalnie zaczął grać  Wiśniewski, który najpierw kiwką, a później atakiem z przechodzącej piłki pozwolił polskiej drużynie odzyskać prowadzenie. Dzięki akcji "blok-aut" częstochowianie pokonali w tej partii Coprę 25-23, a w całym meczu 3-0.

W ćwierćfinale AZS zagra z zespołem Michała Winiarskiego i Łukasza Żygadły, Itasem Diatekiem Trentino.
[b]
[/b]
źródło: onet.pl /SportSlaski.pl

Przeczytaj również