Czerwony alarm dla Zabrza - szanse na awans już minimalne?
01.09.2016
Piękny, nowy (nawet jeśli niedokończony) stadion, kapitalna frekwencja, tradycja 14-krotnych Mistrzów Polski. Najpierw, jeszcze w ubiegłym sezonie, wielu trudno było wyobrazić sobie, że Górnik Zabrze nie uratuje ligowego bytu. Już po spadku scenariusz wydawał się oczywisty - sprzątnięcie bałaganu, mocny start i szybki powrót na salony pod batutą nowego trenera. Tymczasem pierwsze tygodnie na zapleczu Ekstraklasy to dla Górników prawdziwa droga przez mękę, a organizacyjny bałagan wciąż odciska piętno na regularnie gubiącej punkty drużynie.
I jeśli komuś przyszłoby do głowy bagatelizować kiepski początek sezonu, spieszymy z ostrzeżeniem - szanse na awans właśnie zredukowano przy Roosevelta do minimum. Sprawdziliśmy. Odkąd w naszej ligowej piłce za zwycięstwo przyznaje się trzy punkty, jeszcze nigdy drużyna notująca tak fatalny początek nie miała czego (poza ewentualnym utrzymaniem) świętować na mecie rozgrywek! 6 kolejek i 4 punkty na koncie? To na tle ostatnich dwóch dekad naprawdę nie wygląda dobrze.
Ponad pół setki drużyn awansowało od sezonu 1995/96 do Ekstraklasy z jej zaplecza. I każda z nich po sześciu meczach miała na kontach więcej punktów niż dzisiaj zabrzanie. Ubiegły sezon przeciętnie zaczęli późniejsi triumfatorzy I ligi - Arka Gdynia i Wisła Płock, ale i tak w analizowanym okresie ugrały odpowiednio 8 i 9 punktów. Innych ekip, które awansowały, a w pierwszych sześciu grach nie zebrały choćby 10 punktów było tylko kilka. Korona Kielce, Arka Gdynia, Łódzki KS, Polonia Bytom, Zagłębie Sosnowiec, KSZO Ostrowiec i Wisła Kraków ze startu udanych w ostatecznym rozrachunku rozgrywek raczej nie były zadowolone, a i tak punktowały lepiej od dzisiejszego Górnika. Tymczasem mówimy o sezonach, w których nierzadko awansowały nie 2, a często i cztery ekipy z zaplecza elity!
I jeśli komuś przyszłoby do głowy bagatelizować kiepski początek sezonu, spieszymy z ostrzeżeniem - szanse na awans właśnie zredukowano przy Roosevelta do minimum. Sprawdziliśmy. Odkąd w naszej ligowej piłce za zwycięstwo przyznaje się trzy punkty, jeszcze nigdy drużyna notująca tak fatalny początek nie miała czego (poza ewentualnym utrzymaniem) świętować na mecie rozgrywek! 6 kolejek i 4 punkty na koncie? To na tle ostatnich dwóch dekad naprawdę nie wygląda dobrze.
Ponad pół setki drużyn awansowało od sezonu 1995/96 do Ekstraklasy z jej zaplecza. I każda z nich po sześciu meczach miała na kontach więcej punktów niż dzisiaj zabrzanie. Ubiegły sezon przeciętnie zaczęli późniejsi triumfatorzy I ligi - Arka Gdynia i Wisła Płock, ale i tak w analizowanym okresie ugrały odpowiednio 8 i 9 punktów. Innych ekip, które awansowały, a w pierwszych sześciu grach nie zebrały choćby 10 punktów było tylko kilka. Korona Kielce, Arka Gdynia, Łódzki KS, Polonia Bytom, Zagłębie Sosnowiec, KSZO Ostrowiec i Wisła Kraków ze startu udanych w ostatecznym rozrachunku rozgrywek raczej nie były zadowolone, a i tak punktowały lepiej od dzisiejszego Górnika. Tymczasem mówimy o sezonach, w których nierzadko awansowały nie 2, a często i cztery ekipy z zaplecza elity!
Oto dorobek punktowy po sześciu kolejkach wszystkich drużyn które w latach 1996 - 2016 sezon kończyły awansem do elity:
2015/16: Arka 8pkt, Płock 9pkt
2014/15: Termalica Bruk-Bet Nieciecza 16pkt, Zagłębie Lubin 10pkt
2013/14: GKS Bełchatów 16pkt, Górnik Łęczna 10pkt
2012/13: Zawisza Bydgoszcz 16pkt, Cracovia 13pkt
2011/12: Piast Gliwice 13pkt, Pogoń Szczecin 11pkt
2010/11: Podbeskidzie Bielsko-Biała 14pkt, Łódzki KS 11pkt
2009/10: Widzew łódź 13pkt, Górnik Zabrze 13pkt
2008/09: Widzew Łódź 13pkt, Zagłębie Lubin 12pkt, Korona Kielce 7pkt
2007/08: Lechia Gdańsk 6pkt, Śląsk Wrocław 11pkt, Piast Gliwice 10pkt, Arka Gdynia 9pkt
2006/07: Ruch Chorzów 11pkt, Jagiellonia Białystok 13pkt, Polonia Bytom 8pkt, Zagłębie Sosnowiec 9pkt
2005/06: Widzew Łódź 10pkt, Łódzki KS 6pkt
2004/05: Korona 16pkt, GKS Bełchatów 14pkt, Arka Gdynia 10pkt
2003/04: Pogoń Szczecin 14pkt, Zagłębie Lubin 12pkt
2002/03: Górnik Polkowice 11pkt, Świt Nowy Dwór Mazowiecki 18pkt
2001/02: Lech Poznań 14pkt, Orlen Płock 14pkt, Szczakowianka Jaworzno 10pkt
2000/01: RKS Radomsko 13pkt, KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 8pkt
1999/00: Śląsk Wrocław 16pkt, GKS Katowice 13pkt
1998/99: Groclin Dyskobolia 14pkt, Petrochemia Płock 18pkt
1997/98: Ruch Radzionków 12pkt, GKS Bełchatów 16pkt
1996/97: Groclin Dyskobolia 12pkt, Pogoń Szczecin 13pkt, Petrochemia Płock 13pkt, KSZO Ostrowiec 14pkt
1995/96: Odra Wodzisław 12pkt, Ruch Chorzów 15pkt, Polonia Warszawa 14pkt, Wisła Kraków 9pkt
Sami widzicie - dokopaliśmy się do czasów w których o awansach swoich drużyn decydowali Piotr Jegor, Ryszard Wieczorek, Ryszard Kołodziejczyk, czy Mirosław Bąk, i trudno doszukać się tutaj optymistycznych wniosków. Jasne! To tylko statystyka, a skoro 11 lat temu poradził sobie ŁKS, który w pierwszych sześciu meczach uzbierał tylko 6 oczek, to może dać sobie radę również Górnik, który dziś ma "ledwie" dwa punkty mniej. "Normalnie" najmocniejsi zawsze zaczynali jednak zdecydowanie, zdecydowanie lepiej, a i w Zabrzu próżno szukać powodów dla których nagle zespół trenera Marcina Brosza miałby regularnie lać przeciwników. Górnicy - weźcie się w garść, bo za tydzień-dwa faktycznie będzie można mówić, że dla Zabrza jest już "po zawodach" i trzeba skupić się na budowaniu zespołu na kolejne rozgrywki. Albo do końca walczyć o to by nie polecieć jeszcze niżej...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów