Czego zazdrościł trener GKS-u Tychy koledze z Niecieczy?
19.08.2012
- Nieciecza była dojrzalsza, a po trzeciej zdobytej bramce robiła, co chciała. My w tym czasie chcieliśmy tylko dotrwać do końcowego gwizdka - przyznał trener GKS-u Tychy. - O tym, jaki potencjał ma drużyna Termaliki, świadczy ławka rezerwowych, a na niej Rybski, czy Pawlusiński. Mogę tego tylko pozazdrościć trenerowi Moskalowi. Sądzę, że Nieciecza będzie się terał pięła w górę tabeli - dodał Piotr Mandrysz.
Obie drużyny mają zupełnie inne cele. Pewnie dlatego Kazimierz Moskal długo w trakcie dzisiejszego spotkania kręcił nosem. - Nie byłem zadowolony z naszej gry w pierwszej połowie. Na szczęście strzeliliśmy gola, po przerwie drugą bramkę i moi zawodnicy nabrali większej pewności. Trzeci stracony przez GKS gol była konsekwencją tego, ze tyszanie nie mieli nic do stracenia i atakowali. My stworzyliśmy dzięki temu kilka sytuacji, jedną z nich wykorzystaliśmy - zakończył Moskal.
Obie drużyny mają zupełnie inne cele. Pewnie dlatego Kazimierz Moskal długo w trakcie dzisiejszego spotkania kręcił nosem. - Nie byłem zadowolony z naszej gry w pierwszej połowie. Na szczęście strzeliliśmy gola, po przerwie drugą bramkę i moi zawodnicy nabrali większej pewności. Trzeci stracony przez GKS gol była konsekwencją tego, ze tyszanie nie mieli nic do stracenia i atakowali. My stworzyliśmy dzięki temu kilka sytuacji, jedną z nich wykorzystaliśmy - zakończył Moskal.
Polecane
I liga