"Czasami ważniejsza była ładna fryzura niż założenie czapki"
23.12.2010
Nasza zawodniczka i jej sztab szkoleniowy cieszą się zasłużoną przerwą świąteczną, którą spędzają w rodzinnych domach. Oczywiście sama Kowalczyk czas musi dzielić pomiędzy obowiązki rodzinne i normalne treningi. Już za tydzień ruszy bowiem prestiżowy Tour de Ski, trudna i wyczerpująca impreza. Polka musi więc znajdować miejsce na treningi, choć akurat w pobliżu Kasiny Wielkiej nie jest o to łatwo. Mistrzyni radzi sobie i w takiej sytuacji, wyjeżdżając do Zakopanego i Nowego Targu. Ale musi też i o siebie dbać...
- Święta to bardzo ważny czas, ale z mojego długiego doświadczenia jako trenera wiem, że świąteczne pobyt w domach skutkują często chorobami. Wielokrotnie zawodnicy czy zawodniczki przyjeżdżali na zgrupowanie po świątecznej przerwie przeziębieni. Czasami bowiem ważniejsza była ładna fryzura niż założenie czapki w drodze do kościoła, często też ktoś z rodziny jest przeziębiony, a wirusa można złapać szybko i łatwo. A przecież nawet zwykły katar może być poważnym utrudnieniem - tłumaczy trener Aleksander Wierietielny.
- Święta to bardzo ważny czas, ale z mojego długiego doświadczenia jako trenera wiem, że świąteczne pobyt w domach skutkują często chorobami. Wielokrotnie zawodnicy czy zawodniczki przyjeżdżali na zgrupowanie po świątecznej przerwie przeziębieni. Czasami bowiem ważniejsza była ładna fryzura niż założenie czapki w drodze do kościoła, często też ktoś z rodziny jest przeziębiony, a wirusa można złapać szybko i łatwo. A przecież nawet zwykły katar może być poważnym utrudnieniem - tłumaczy trener Aleksander Wierietielny.
Polecane
Sporty zimowe