Czas na wielkie święto! GKS już dynamiczny, Nawałka... informatorem

07.03.2010
Adamowi Banasiowi przypominają się Wielkie Derby Śląska, Tomasz Owczarek wraca na środek obrony, a Adrian Napierała spodziewa się szturmu gości od pierwszej minuty. Pora na Śląski Klasyk!
Mimo że od ostatniego starcia GKS-u Katowice z Górnikiem Zabrze minęło ledwie pół roku, o tym, co wydarzyło się od tamtego momentu na Bukowej i na Roosevelta, można by napisać obszerną książkę. Ale dzisiaj wydarzenia ostatnich sześciu miesięcy mają zejść na drugi plan. - Każdy jest niesamowicie napompowany. Jeden mobilizuje drugiego - mówi Tomasz Owczarek, jeden z tych, który na boisku w Katowicach zaliczy dzisiaj debiut w nowych barwach.

W podobnym tonie o swoim występie wypowiada się też... Adam Banaś, wracający do składu zabrzan po fatalnej kontuzji zerwania ścięgna Achillesa. -
I znów zaczynamy rundę wiosenną od derbów... Przed rokiem w meczu z Ruchem Chorzów na Stadionie Śląskim zdobyłem gola. Bardzo często wracam do tamtego spotkania moją pamięcią. To pamiątka, której już nikt mi nie zabierze - podkreśla kapitan gości. Ich najlepszym informatorem jest... Adam Nawałka.

- Trener doskonale zna wady i zalety GKS-u. Ostatnio każdego dnia przekazywał nam informacje o rywalu - przyznaje "Banan". Inna sprawa, że - jak przekonują w Katowicach - Górnik nie powinien sugerować się wynikami sparingów GieKSy, gdzie porażka goniła porażkę. - Trener Moskal zapowiadał, że na inaugurację ligi do motoryki dołożymy dynamikę, i - zapewniam - zdążyliśmy. Byle tylko dobrze wyspać się przed meczem i na boisko! - śmieje się "Owca".

On i jego koledzy o mianie faworytów mogą jednak zapomnieć. Mało tego. Wielu zespołowi z Bukowej nie daje żadnych szans. - To dobrze. Nie potrzebna nam łatka faworyta - wtrąca Owczarek. Podobnego zdania jest Adrian Napierała. - Goście ruszą na nas już od pierwszej minuty. Ciąży na nich duża presja - wskazuje obrońca GieKSy. - A ja liczę na niespodziankę w wykonaniu GKS-u. Nie skreślajmy ich - apeluje Adam Giesa, były piłkarz obydwu klubów.

Przed pierwszym gwizdkiem arbitra więcej niewiadomych jest w składzie gospodarzy. Największy znak zapytania to lewa strona defensywy, gdzie szanse na występ ma aż trójka zawodników: Łukasz Uszalewski, Mateusz Niechciał i Daniel Małkowski. - Cały czas szukam optymalnego wariantu - mówił ostatnio opiekun GKS-u. Co ciekawe, najprawdopodobniej do obrony ze środka pola zostanie przesunięty Owczarek. U przyjezdnych problemem jest brak Mariusza Magiery. W tej sytuacji lewą stronę defensywy powinien obsadzić Adam Marciniak.

GKS Katowice - Górnik Zabrze

niedziela, 18:05
sędziuje Artur Radziszewski (Warszawa)

Przypuszczalne składy

GKS:
Gorczyca - Sroka, Napierała, Owczarek, Uszalewski - Cholerzyński, G. Nowak, Plewnia - Hołota, Dudzic - Buśkiewicz.

Górnik: Nowak - Kulig, Pazdan, Banaś, Marciniak - Bonin, Przybylski, Strąk, Szczot - Pitry, Besta.
autor: Kamil Kwaśniewski, Sebastian Skierski

Przeczytaj również