Czas na Wielkie Derby Śląska! Kto lepiej rozpocznie drugą setkę?

03.05.2014
Już jutro w Zabrzu odbędą się 101. Wielkie Derby Śląska. Górnik w rundzie wiosennej zawodzi, ale w tym meczu może odzyskać część zaufania kibiców. Z kolei "Niebiescy" nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów, jeśli zamierzają walczyć o podium ekstraklasy.
Norbert Barczyk/Pressfocus
Oba zespoły w poprzedniej kolejce zremisowały swoje spotkania. Z takiego wyniku bardziej cieszyli się przy Roosevelta - Górnik podzielił się punktami na wyjeździe z Pogonią Szczecin i co prawda w dalszym ciągu jest najgorszą pod względem zdobytych "oczek" drużyną w tym roku, ale kilka powodów do zadowolenia jednak jest. Do bramki wrócił Pavels Steinbors, który był jednym z bohaterów spotkania, dobrze wyglądała gra w ofensywie.

Ruch zremisował na własnym terenie, po bezbarwnej grze, z Lechią Gdańsk. W drugiej połowie chorzowianie prezentowali się jakby brakowało im sił. Sztab szkoleniowy uspokoił jednak, że to nie jest efekt zmęczenia bądź niedotrenowania.

Z obozu gospodarzy przed jutrzejszym starciem docierały dobre i złe wiadomości dla kibiców. Gotowy do gry jest już Oleksandr Szeweluchin, który "przetarł" się ostatnio w meczu rezerw i może partnerować na środku obrony Adamowi Danchowi, a na swoją pozycję będzie mógł wrócić Radosław Sobolewski. Oznacza to, że zabrzanie w końcu mogą zagrać swoim podstawowym ustawieniem w defensywie. Za kartki będzie musiał jednak pauzować Łukasz Madej.

"Niebiescy" będą straszyli zabrzan lewym skrzydłem - Ruch będzie mógł skorzystać z Daniela Dziwniela, który w meczu z Lechią Gdańsk musiał pauzować za żółte kartki. Gorzej ma się z prawą stroną boiska - Martin Konczkowski nie mógł zagrać z powodu kontuzji już w poprzednim ligowym spotkaniu. To jedyna osoba z podstawowego składu, która realnie miałaby szanse na występ, gdyby nie uraz.


Fot. ekstraklasa.org

Do tej pory rozegrano 100 ligowych spotkań Górnika z Ruchem. Bilans pierwszej setki jest korzystniejszy dla "Trójkolorowych", którzy wygrali 39 meczów. "Niebiescy" byli górą w 27 spotkaniach, a podziałem punktów zakończyło się 34 pojedynków.

W rundzie zasadniczej obecnego sezonu przy Roosevelta padł remis 2-2, z kolei przy Cichej lepsi - 2-1 - okazali się "Niebiescy". Oba spotkania łączy fakt, że chorzowianie zdobywali w nich bramki w końcówkach. W Zabrzu w ostatniej minucie gola zdobył Maciej Jankowski po fatalnej interwencji Norberta Witkowskiego. W grudniowym meczu zwycięstwo Ruchowi zapewnił - po rzucie rożnym - Piotr Stawarczyk. Czy i tym razem Wielkie Derby Śląska będą zacięte do ostatnich sekund?

Przypuszczalne składy:

Górnik: Steinbors - Olkowski, Danch, Szeweluchin, Kosznik - Sobolewski, Iwan - Oziębała, Gwaze, Nakoulma - Zachara.

Ruch: Buchalik - Szyndrowski, Stawarczyk, Malinowski, Dziwniel - Kowalski, Surma, Babiarz, Starzyński, Zieńczuk - Kuświk.

32. kolejka T-Mobile Ekstraklasy
4 maja 2014 r (18:00)
Górnik Zabrze - Ruch Chorzów
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również