Czas na podsumowanie transferów Górnika. Który ucieszył prezesa?
31.08.2010
- Czerwiec był dla nas bardzo pracowity. Mówiliśmy, że naszym celem od początku było danie swobody trenerowi Adamowi Nawałce. Miał on mieć kadrę po powrocie z urlopu. I tak było, za wyjątkiem dwóch zawodników, którzy doszli trochę później - mówi prezes Górnika, Łukasz Mazur. Przed rozpoczęciem treningów do Zabrza przyszło 11 nowych zawodników. Później doszli Tomasz Chałas i Rafał Pietrzak. - Pomysł był taki, że nie będziemy ściągać szybko, bo "co nagle, to po diable". Dlatego wszystkie ruchy transferowe były przemyślane - dodaje.
W ostatnim ligowym spotkaniu w wyjściowej jedenastce wystąpiło pięciu zakontraktowanych latem graczy. - Sprowadziliśmy wielu zawodników, żeby zwiększyć konkurencję. Już nie będzie sytuacji, jaka była kiedyś Górniku, że w kadrze jest tylko jeden napastnik i on musi grać. Rywalizacja jest na każdej pozycji. Ona pomaga i mobilizuje. Nie pozwala na odpuszczenie meczów - uważa Mazur. Z którego nabytku prezes jest najbardziej zadowolony? - Piotrek Gierczak. Bardzo go cenię. Ma rewelacyjny przegląd pola, jest waleczny. To jest klasa - wychwala doświadczonego piłkarza.
Wielu podkreśla, że największą robotę podczas okienka wykonał Tomasz Wałdoch, dyrektor sportowy zabrzan. - Z gry można być zadowolonym, jednak punktów mogło być trochę więcej. Zawodnicy rozumieją się coraz lepiej. Widać progres, ale to nie zmienia faktu, że zespół czeka jeszcze dużo pracy - ocenia działacz.
Górnik nie tylko pozyskiwał zawodników, ale też pożegnał się z wieloma graczami. Pozwolono odejść tym, którzy byli tylko wypożyczeni do Zabrza. Do swoich klubów wrócili Ales Besta, Jakub Szmatuła i Przemysław Kulig. Przy Roosevelta nie ma już też Przemysława Pitrego (gra w GKS-ie Katowice), Konrada Cebuli (Sandecja Nowy Sącz) i Roberta Szczota (Iraklis Saloniki). Dawid Jarka został sprzedany do Ruchu Radzionków. Wypożyczono młodych piłkarzy - Dawid Gajewski i Kamil Szymura występują w "Cidrach", Mateusz Kantor w Resovii Rzeszów, Marek Krotofil w Energetyku ROW Rybnik, a Robert Trznadel w Okocimskim Brzesko. - Młodzi zawodnicy muszą się ogrywać - tłumaczy Mazur.
Niejasna jest sprawa Mateusza Kamińskiego. Piłkarz uważa, że jest zawodnikiem Polonii Bytom. Działacze są zdania, że według umowy jest on graczem Górnika. 7 września sprawą zajmie się Piłkarski Sąd Polubowny. Dzień wcześniej mija termin odwołania się od decyzji Wydziału Gier PZPN-u w sprawie kontraktu z Damianem Gorawskim. Działacze nie składają broni i zapewniają, że odwołanie na pewno będzie. Nie udało się sprzedać Pawła Strąka, który swoją karierę będzie kontynuował w B klasie - w zespole rezerw "Trójkolorowych".
W ostatnim ligowym spotkaniu w wyjściowej jedenastce wystąpiło pięciu zakontraktowanych latem graczy. - Sprowadziliśmy wielu zawodników, żeby zwiększyć konkurencję. Już nie będzie sytuacji, jaka była kiedyś Górniku, że w kadrze jest tylko jeden napastnik i on musi grać. Rywalizacja jest na każdej pozycji. Ona pomaga i mobilizuje. Nie pozwala na odpuszczenie meczów - uważa Mazur. Z którego nabytku prezes jest najbardziej zadowolony? - Piotrek Gierczak. Bardzo go cenię. Ma rewelacyjny przegląd pola, jest waleczny. To jest klasa - wychwala doświadczonego piłkarza.
Wielu podkreśla, że największą robotę podczas okienka wykonał Tomasz Wałdoch, dyrektor sportowy zabrzan. - Z gry można być zadowolonym, jednak punktów mogło być trochę więcej. Zawodnicy rozumieją się coraz lepiej. Widać progres, ale to nie zmienia faktu, że zespół czeka jeszcze dużo pracy - ocenia działacz.
Górnik nie tylko pozyskiwał zawodników, ale też pożegnał się z wieloma graczami. Pozwolono odejść tym, którzy byli tylko wypożyczeni do Zabrza. Do swoich klubów wrócili Ales Besta, Jakub Szmatuła i Przemysław Kulig. Przy Roosevelta nie ma już też Przemysława Pitrego (gra w GKS-ie Katowice), Konrada Cebuli (Sandecja Nowy Sącz) i Roberta Szczota (Iraklis Saloniki). Dawid Jarka został sprzedany do Ruchu Radzionków. Wypożyczono młodych piłkarzy - Dawid Gajewski i Kamil Szymura występują w "Cidrach", Mateusz Kantor w Resovii Rzeszów, Marek Krotofil w Energetyku ROW Rybnik, a Robert Trznadel w Okocimskim Brzesko. - Młodzi zawodnicy muszą się ogrywać - tłumaczy Mazur.
Niejasna jest sprawa Mateusza Kamińskiego. Piłkarz uważa, że jest zawodnikiem Polonii Bytom. Działacze są zdania, że według umowy jest on graczem Górnika. 7 września sprawą zajmie się Piłkarski Sąd Polubowny. Dzień wcześniej mija termin odwołania się od decyzji Wydziału Gier PZPN-u w sprawie kontraktu z Damianem Gorawskim. Działacze nie składają broni i zapewniają, że odwołanie na pewno będzie. Nie udało się sprzedać Pawła Strąka, który swoją karierę będzie kontynuował w B klasie - w zespole rezerw "Trójkolorowych".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów