Czarne chmury nad Rybnikiem. Energetyk ROW - Kolejarz 1-2
Wydarzenie
57. minuta meczu. Po nieudanej akcji rybniczan z kontrą wyszli goście. Niezwykle aktywny w ich szeregach Wojciech Trochim minął w polu karnym dwóch obrońców i dał się sfaulować. Sędzia wskazał na „wapno”, które na bramkę wykorzystał sam poszkodowany mocnym strzałem nie dając szans Buckowi i podwyższając prowadzenie Kolejarza. To wydarzenie mocno wstrząsnęło Energetykiem, który od tego momentu zaczął śmielej atakować i stwarzać okazje bramkowe, brakowało jednak wykończenia.
Rozczarowanie
Daniel Feruga. Pomocnik rybniczan, który w meczu z Dolcanem był wyróżniającą się postacią, dziś był całkowicie niewidoczny. Szwankowało to co jest jego mocną bronią czyli stałe fragmenty gry- tych rybniczanie mieli w dzisiejszym meczu co nie miara. Niezadowolony z jego gry był także trener Furlepa, który zmienił go już po pierwszej połowie. Do gry desygnował Jarosława Wieczorka, który był znacznie aktywniejszy od Ferugi.
Bohater
Trudno dziś wskazać bohatera w rybnickiej drużynie. Na wysokim poziomie zagrał jak zwykle Antonin Bucek. Dwoił się i troił w środku pola Mariusz Muszalik. Na pochwałę zasługuje też wprowadzony w 59. minucie za Huberta Otrębę - Tomasz Gródek. Wniósł sporo ożywienia w poczynania rybnickiej ekipy i to po jego akcji faulowany w polu karnym był Idrissa Cisse. Rzut karny pewnie wykorzystał wspomniany Muszalik i szanse na korzystny wynik zdecydowanie wzrosły.
Co ciekawego
- W 30. minucie Energetyk ROW stracił pierwszego gola. Tomasz Chałas świetnie dośrodkował na głowę Smuczyńskiego, a ten spokojnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Do tego momentu, nic nie wskazywało na taki obrót spraw. To rybniczanie starali się atakować, jednak ich próby były skutecznie rozbijane przez blok defensywy Kolejarza.
- Sędziowanie w dzisiejszym meczu stało na bardzo niskim poziomie. Sędzia główny popełniał mnóstwo błędów, nie pokazywał żółtych kartek za brutalne zagrania (szczególnie zawodników ze Stróż). W 67. minucie powinien wyrzucić z boiska mającego już na swoim koncie żółtą kartkę Wojciecha Trochima, który brutalnie zaatakował łokciem obrońcę rybniczan. Fatalnie pomylił się także w 64 minucie nie widząc faulu na Cisse - w tej sytuacji jednak zimną krew zachował liniowy i zadecydował o rzucie karnym dla Energetyka.
- Na trybunach tradycyjnie już spotkać można było Ryszarda Wieczorka - sentyment?
- W 90. minucie czerwoną kartkę ujrzał Szymon Sobczak za faul i dyskusje z arbitrem.
- Dzięki dzisiejszemu zwycięstwu, Kolejarz jest bardzo bliski utrzymania się w pierwszej lidze.