Czarne chmury nad GKS-em Tychy
01.07.2010
Wczorajsze walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze zostało przerwane. Mimo próśb stowarzyszenia obecny zarząd nie zamierza dalej pracować. - Nie chcemy więcej działać na zasadzie wolontariatu i jeszcze wysłuchiwać jak to jest wszystkim źle i jaką to krzywdę wyrządzamy innym. To, co kiedyś było moją pasją, staje się wyrzutem sumienia. Nie ma sensu dalej tego ciągnąć, bo z dnia na dzień sytuacja się nie polepszy - skomentował Łukasz Jachym.
Z powodu braku chętnych do zainwestowania w tyski klub, postanowiono przełożyć obrady na 14 lipca. Wtedy to może pojawią się nowi inwestorzy. - Uważam, że jest to realne. Wierzę, że w Tychach są kibice, przedsiębiorcy, którzy mają więcej czasu i lepszy pomysł na to, by okiełznać sprawy związane z klubem - powiedział dotychczasowy prezes.
Długi GKS-u wynoszą obecnie około 380 tysięcy złotych.
Z powodu braku chętnych do zainwestowania w tyski klub, postanowiono przełożyć obrady na 14 lipca. Wtedy to może pojawią się nowi inwestorzy. - Uważam, że jest to realne. Wierzę, że w Tychach są kibice, przedsiębiorcy, którzy mają więcej czasu i lepszy pomysł na to, by okiełznać sprawy związane z klubem - powiedział dotychczasowy prezes.
Długi GKS-u wynoszą obecnie około 380 tysięcy złotych.
Polecane
II liga