Cracovia - Górnik 1-2. Na wyjazdach lepiej jak w Zabrzu!
24.11.2014
Wydarzenie
Takie akcje chciałoby się oglądać w każdym meczu. Po wymianie podań Łukasza Madeja z Rafałem Kosznikiem, najlepszy asystent Górnika zagrał do Roberta Jeża, który świetnym podaniem z "pierwszej piłki" zanotował drugą asystę w tym spotkaniu bowiem Mateusz Zachara, mając obok siebie obrońcę, zdołał strzelić swojego drugiego gola w tym spotkaniu, dzięki któremu zabrzanie wracają na Śląsk z trzema punktami.
Bohater
Chociaż długimi fragmentami nie był widoczny, to nie byłoby zwycięstwa Górnika gdyby nie Robert Jeż. Słowak zanotował dwie asysty, w dodatku na początku meczu uratował zabrzan od utraty gola. Po uderzeniu głową Miroslava Covilo, pomocnik "Trójkolorowych" wybił piłkę z linii bramkowej.
Rozczarowanie
Zabrzanie popełniali dużo prostych błędów, przez które gospodarze raz za razem znajdowali się w dogodnych pozycjach strzeleckich. Największą wpadkę zanotował Pavels Steinbors. Po dośrodkowaniu Krzysztofa Nykiela, głową uderzył Miroslav Covilo. Bramkarz Górnika chciał wypiąstkować piłkę, lecz w nią nie trafił. Ta odbiła się od poprzeczki i po chwili wpadła do siatki, gdy z bliska dobił ją Deniss Rakels.
Co ciekawego:
- Górnik doprowadził do wyrównania po ładnej kontrze. Robert Jeż ruszył z piłką, przed polem karnym zagrał do Łukasza Madeja, który po chwili odegrał do Słowaka, a ten z prawej strony pola karnego dośrodkował w pole bramkowe. Wbiegł tam Zachara, który głową zdobył swojego siódmego gola w tym sezonie.
- Gol Zachary to był jedyny celny strzał zabrzan w pierwszej połowie.
- Po drugim golu napastnika Górnika, Rakels z kilku metrów uderzył głową w poprzeczkę.
- Szczęście dopisało zabrzanom także kilkanaście minut wcześniej, gdy Marcin Nykiel z znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak nie trafił czysto w piłkę, dośrodkowaną z rzutu wolnego. Gdyby lepiej przymierzył - zapewne byłaby bramka.
- Gola powinien mieć też na koncie Boubacar Dialiba. Idealną piłkę wyłożył mu Marcin Budziński, a Senegalczyk z sześciu metrów nie trafił w bramkę.
- Sporo emocji było w doliczonym czasie. W słupek trafił Wojciech Łuczak, a Steinbors zdołał obronić główkę Covilo, który stwarzał dużo zagrożenia w polu karnym Górnika przy stałych fragmentach gry.
- Ponownie na środek obrony powędrował Adam Danch, ponieważ ze składu wypadło dwóch środkowych obrońców - Błażej Augustyn (kartka) i Oleksandr Szeweluchin (kontuzja, naciągnięty mięsień). Kapitan Górnika zagrał na swoim stałym, wysokim poziomie.
- W następnym meczu Górnika - z Lechem Poznań - nie zagra Łukasz Madej, który otrzymał żółtą kartkę.
- Górnik przerwał passę Cracovii, która wygrała poprzednie cztery spotkania na własnym stadionie.
- Górnik wygrał piąty mecz na wyjeździe.
Takie akcje chciałoby się oglądać w każdym meczu. Po wymianie podań Łukasza Madeja z Rafałem Kosznikiem, najlepszy asystent Górnika zagrał do Roberta Jeża, który świetnym podaniem z "pierwszej piłki" zanotował drugą asystę w tym spotkaniu bowiem Mateusz Zachara, mając obok siebie obrońcę, zdołał strzelić swojego drugiego gola w tym spotkaniu, dzięki któremu zabrzanie wracają na Śląsk z trzema punktami.
Bohater
Chociaż długimi fragmentami nie był widoczny, to nie byłoby zwycięstwa Górnika gdyby nie Robert Jeż. Słowak zanotował dwie asysty, w dodatku na początku meczu uratował zabrzan od utraty gola. Po uderzeniu głową Miroslava Covilo, pomocnik "Trójkolorowych" wybił piłkę z linii bramkowej.
Rozczarowanie
Zabrzanie popełniali dużo prostych błędów, przez które gospodarze raz za razem znajdowali się w dogodnych pozycjach strzeleckich. Największą wpadkę zanotował Pavels Steinbors. Po dośrodkowaniu Krzysztofa Nykiela, głową uderzył Miroslav Covilo. Bramkarz Górnika chciał wypiąstkować piłkę, lecz w nią nie trafił. Ta odbiła się od poprzeczki i po chwili wpadła do siatki, gdy z bliska dobił ją Deniss Rakels.
Co ciekawego:
- Górnik doprowadził do wyrównania po ładnej kontrze. Robert Jeż ruszył z piłką, przed polem karnym zagrał do Łukasza Madeja, który po chwili odegrał do Słowaka, a ten z prawej strony pola karnego dośrodkował w pole bramkowe. Wbiegł tam Zachara, który głową zdobył swojego siódmego gola w tym sezonie.
- Gol Zachary to był jedyny celny strzał zabrzan w pierwszej połowie.
- Po drugim golu napastnika Górnika, Rakels z kilku metrów uderzył głową w poprzeczkę.
- Szczęście dopisało zabrzanom także kilkanaście minut wcześniej, gdy Marcin Nykiel z znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak nie trafił czysto w piłkę, dośrodkowaną z rzutu wolnego. Gdyby lepiej przymierzył - zapewne byłaby bramka.
- Gola powinien mieć też na koncie Boubacar Dialiba. Idealną piłkę wyłożył mu Marcin Budziński, a Senegalczyk z sześciu metrów nie trafił w bramkę.
- Sporo emocji było w doliczonym czasie. W słupek trafił Wojciech Łuczak, a Steinbors zdołał obronić główkę Covilo, który stwarzał dużo zagrożenia w polu karnym Górnika przy stałych fragmentach gry.
- Ponownie na środek obrony powędrował Adam Danch, ponieważ ze składu wypadło dwóch środkowych obrońców - Błażej Augustyn (kartka) i Oleksandr Szeweluchin (kontuzja, naciągnięty mięsień). Kapitan Górnika zagrał na swoim stałym, wysokim poziomie.
- W następnym meczu Górnika - z Lechem Poznań - nie zagra Łukasz Madej, który otrzymał żółtą kartkę.
- Górnik przerwał passę Cracovii, która wygrała poprzednie cztery spotkania na własnym stadionie.
- Górnik wygrał piąty mecz na wyjeździe.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów