Co ze stadionem Górnika Zabrze? Duże opóźnienia przez... 19 toalet
13.02.2011
Wiadomo już, że Górnik dogra sezon dla 10-tysięcznej widowni. Prace budowlane wiosną na pewno się nie zaczną. - Przyznaję, że nasz optymizm był zbyt duży. Dzisiaj jestem już bardziej ostrożny - przyznaje Tadeusz Dębicki, szef spółki "Stadion"
Optymistyczne deklaracje zakładały ogłoszenie przetargu na wykonawcę stadionu w Zabrzu jeszcze z końcem ubiegłego roku. Do dzisiaj sprawa nie została rozstrzygnięta. Skąd opóźnienie? Wyjaśnia to w rozmowie z katowickim "Sportem" wiceprezydent Zabrza. - Tak naprawdę przestała istnieć kategoria stadionu "Elite". Dziś najwyższa to kategoria czwarta. Zakłada mniej miejsc parkingowych, ale za to więcej niż przewidywaliśmy męskich... toalet - mówi Krzysztof Lewandowski.
Dębicki twierdzi, że z tego powodu wszystko zostało przesunięte w czasie mniej więcej o miesiąc. - Brakowało nam 19 "oczek" męskich. Niby drobnostka w tak wielkim projekcie, ale konsekwencje były takie, że trzeba było wykonać zupełnie nowy projekt sieci wodno-kanalizacyjnej. Trwało to miesiąc - rozkłada ręce.
W przyszłym tygodniu spółka "Stadion" ma dostać do rąk projekt, który już w 100 procentach będzie do zaakceptowania. Od tego momentu potrzebuje kilku dni na ogłoszenie przetargu. Nie zmienia to faktu, że nawet przy domknięciu całej procedury w ciągu dziesięciu dni, przesunięcie przetargu będzie sięgało dwóch miesięcy, a nikt nie przewidzi, jak długi potrwa wyłonienie wykonawcy.
Ogłoszone zostaną dwa przetargi, a informacja o nich musi wisieć w urzędzie 40 dni. To okres "martwy". Potem zgłoszą się chętni. - Realnie trzeba spodziewać się 3-4 miesięcy na wyłonienie generalnego wykonawcy - przewiduje wiceprezydent miasta w rozmowie ze "Sportem".
Optymistyczne deklaracje zakładały ogłoszenie przetargu na wykonawcę stadionu w Zabrzu jeszcze z końcem ubiegłego roku. Do dzisiaj sprawa nie została rozstrzygnięta. Skąd opóźnienie? Wyjaśnia to w rozmowie z katowickim "Sportem" wiceprezydent Zabrza. - Tak naprawdę przestała istnieć kategoria stadionu "Elite". Dziś najwyższa to kategoria czwarta. Zakłada mniej miejsc parkingowych, ale za to więcej niż przewidywaliśmy męskich... toalet - mówi Krzysztof Lewandowski.
Dębicki twierdzi, że z tego powodu wszystko zostało przesunięte w czasie mniej więcej o miesiąc. - Brakowało nam 19 "oczek" męskich. Niby drobnostka w tak wielkim projekcie, ale konsekwencje były takie, że trzeba było wykonać zupełnie nowy projekt sieci wodno-kanalizacyjnej. Trwało to miesiąc - rozkłada ręce.
W przyszłym tygodniu spółka "Stadion" ma dostać do rąk projekt, który już w 100 procentach będzie do zaakceptowania. Od tego momentu potrzebuje kilku dni na ogłoszenie przetargu. Nie zmienia to faktu, że nawet przy domknięciu całej procedury w ciągu dziesięciu dni, przesunięcie przetargu będzie sięgało dwóch miesięcy, a nikt nie przewidzi, jak długi potrwa wyłonienie wykonawcy.
Ogłoszone zostaną dwa przetargi, a informacja o nich musi wisieć w urzędzie 40 dni. To okres "martwy". Potem zgłoszą się chętni. - Realnie trzeba spodziewać się 3-4 miesięcy na wyłonienie generalnego wykonawcy - przewiduje wiceprezydent miasta w rozmowie ze "Sportem".
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów