Co z tymi licencjami, czyli co dokładnie zarzucono naszym klubom?
13.05.2011
Górnik Zabrze
W przypadku Górnika Zabrze Komisja Licencyjna dopatrzyła się trzech głównych uchybień. Dwa z nich dotyczą spraw infrastrukturalnych. - Pierwszy jest związany z pomieszczeniem medycznym dla kibiców, o które musimy zadbać. Drugi to to kwestia tego, że nie przyjmujemy kibiców gości - wyjaśnia prezes Górnika, Tomasz Młynarczyk.
- To nie powinno stanowić dużego problemu, bo mieliśmy na to zgodę. Poza tym nie jesteśmy jedynym klubem z takim stadionem, na który nie wpuszcza się zorganizowanych grup kibiców gości, a w planach mamy budowę nowego obiektu - argumentuje "sternik" klubu.
Kwestia związana z niewpuszczaniem na stadion im. Ernesta Pohla kibiców przyjezdnych rozwiązała się zresztą sama, bo Ekstraklasa SA i PZPN nie życzą ich sobie na wszystkich obiektach w kraju.
Ostatni z powodów, przez które Górnik nie otrzymał licencji w pierwszym terminie, dotyczy sfery finansowej. - Chodzi o nieuregulowane zobowiązania. Szczerze mówiąc, to mnie akurat zdziwiło, bo nie zalegamy z pieniędzmi ZUS-owi czy Urzędowi Skarbowemu, mamy podpisane ugody z naszymi wierzycielami. Być może przedstawiliśmy sytuację niezbyt jasno - mówi Młynarczyk.
Przyznaje też, że nie obawia się tego, iż Komisja Licencyjna nie sprecyzowała, jakie dokładnie zobowiązania miała na myśli. - Do odwołania przygotujemy się dobrze, zgodnie z podręcznikiem licencyjnym. Jestem przekonany, że dostaniemy licencję - kończy prezes Górnika.
Polonia Bytom
Pewnych zastrzeżeń nie rozumieją również w Bytomiu. Dlatego Polonia zamierza poprosić członków Komisji Licencyjnej o szczegółowe nakreślenie sytuacji. - Jeśli chodzi o sprawy finansowe, to jestem przekonany, że w procedurze odwoławczej nie będzie to stanowiło problemu - zapowiada prezes Damian Bartyla.
Gorzej sytuacja przedstawia się, jeśli chodzi o stadion. Lista uchybień dotycząca obiektu przy Olimpijskiej krótka nie jest. Damian Bartyla zamierza spotkać z przedstawicielami OSiR-u Bytom, by wspólnymi siłami doszło do poprawek. - Chcemy, by Polonia jeszcze ten jeden sezon rozegrała na tym stadionie - podkreśla "sternik" klubu. Niewykluczone, że zgłoszony zostanie obiekt rezerwowy. Dotąd Polonia nie prowadziła rozmów w tej materii.
Ruch Chorzów
Kiedyś Polonia grała przy Cichej w Chorzowie. Teraz i ten obiekt nie został pozytywnie zaopiniowany. - Zastrzeżenia dotyczą drobnostek - zapewnia Donata Chruściel, rzecznik prasowy Ruchu. Mowa m.in. o pomieszczeniu medycznym. Sytuacja "Niebieskich" rysuje się więc chyba najbardziej spokojnie.
Prócz naszych klubów, licencji w pierwszej instancji nie otrzymały jeszcze cztery inne drużyny. Wszystkie mają jeszcze 3 dni czasu na złożenie apelacji, które zostaną rozpatrzone przez Komisję Odwoławczą ds. Licencji.
W przypadku Górnika Zabrze Komisja Licencyjna dopatrzyła się trzech głównych uchybień. Dwa z nich dotyczą spraw infrastrukturalnych. - Pierwszy jest związany z pomieszczeniem medycznym dla kibiców, o które musimy zadbać. Drugi to to kwestia tego, że nie przyjmujemy kibiców gości - wyjaśnia prezes Górnika, Tomasz Młynarczyk.
- To nie powinno stanowić dużego problemu, bo mieliśmy na to zgodę. Poza tym nie jesteśmy jedynym klubem z takim stadionem, na który nie wpuszcza się zorganizowanych grup kibiców gości, a w planach mamy budowę nowego obiektu - argumentuje "sternik" klubu.
Kwestia związana z niewpuszczaniem na stadion im. Ernesta Pohla kibiców przyjezdnych rozwiązała się zresztą sama, bo Ekstraklasa SA i PZPN nie życzą ich sobie na wszystkich obiektach w kraju.
Ostatni z powodów, przez które Górnik nie otrzymał licencji w pierwszym terminie, dotyczy sfery finansowej. - Chodzi o nieuregulowane zobowiązania. Szczerze mówiąc, to mnie akurat zdziwiło, bo nie zalegamy z pieniędzmi ZUS-owi czy Urzędowi Skarbowemu, mamy podpisane ugody z naszymi wierzycielami. Być może przedstawiliśmy sytuację niezbyt jasno - mówi Młynarczyk.
Przyznaje też, że nie obawia się tego, iż Komisja Licencyjna nie sprecyzowała, jakie dokładnie zobowiązania miała na myśli. - Do odwołania przygotujemy się dobrze, zgodnie z podręcznikiem licencyjnym. Jestem przekonany, że dostaniemy licencję - kończy prezes Górnika.
Polonia Bytom
Pewnych zastrzeżeń nie rozumieją również w Bytomiu. Dlatego Polonia zamierza poprosić członków Komisji Licencyjnej o szczegółowe nakreślenie sytuacji. - Jeśli chodzi o sprawy finansowe, to jestem przekonany, że w procedurze odwoławczej nie będzie to stanowiło problemu - zapowiada prezes Damian Bartyla.
Gorzej sytuacja przedstawia się, jeśli chodzi o stadion. Lista uchybień dotycząca obiektu przy Olimpijskiej krótka nie jest. Damian Bartyla zamierza spotkać z przedstawicielami OSiR-u Bytom, by wspólnymi siłami doszło do poprawek. - Chcemy, by Polonia jeszcze ten jeden sezon rozegrała na tym stadionie - podkreśla "sternik" klubu. Niewykluczone, że zgłoszony zostanie obiekt rezerwowy. Dotąd Polonia nie prowadziła rozmów w tej materii.
Ruch Chorzów
Kiedyś Polonia grała przy Cichej w Chorzowie. Teraz i ten obiekt nie został pozytywnie zaopiniowany. - Zastrzeżenia dotyczą drobnostek - zapewnia Donata Chruściel, rzecznik prasowy Ruchu. Mowa m.in. o pomieszczeniu medycznym. Sytuacja "Niebieskich" rysuje się więc chyba najbardziej spokojnie.
Prócz naszych klubów, licencji w pierwszej instancji nie otrzymały jeszcze cztery inne drużyny. Wszystkie mają jeszcze 3 dni czasu na złożenie apelacji, które zostaną rozpatrzone przez Komisję Odwoławczą ds. Licencji.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów