Co z "Kuflem"? Bełchatów pyta, GieKSa daje nową umowę, a Górnik...
30.06.2010
Kamil Cholerzyński uwagę przedstawicieli ekstraklasy zwrócił już rok temu. Od tamtego czasu obserwowały go m.in. Legia Warszawa, GKS Bełchatów i Korona Kielce. Minionej zimy otrzymał natomiast wstępne propozycje z Zagłębia Lubin i Cracovii. Z ich planów nic nie wyszło, ale po pół roku pojawiają się następni chętni.
Jest w tym gronie Górnik Zabrze, który prowadził już nawet w tej sprawie rozmowy, ale na razie temat ucichł. Co innego GKS Bełchatów, który pyta o Cholerzyńskiego. Ale finał tej historii może być i taki, że popularny "Kufel" nie dość, że z Katowic nigdzie się nie ruszy, to jeszcze podpisze z GKS-em nowy kontrakt.
- Nowe władze klubu przedstawiły propozycję przedłużenia umowy. Możliwe, że siądziemy do rozmów - zdradza Paweł Zimonczyk, menedżer wychowanka GieKSy.
Jest w tym gronie Górnik Zabrze, który prowadził już nawet w tej sprawie rozmowy, ale na razie temat ucichł. Co innego GKS Bełchatów, który pyta o Cholerzyńskiego. Ale finał tej historii może być i taki, że popularny "Kufel" nie dość, że z Katowic nigdzie się nie ruszy, to jeszcze podpisze z GKS-em nowy kontrakt.
- Nowe władze klubu przedstawiły propozycję przedłużenia umowy. Możliwe, że siądziemy do rozmów - zdradza Paweł Zimonczyk, menedżer wychowanka GieKSy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów