Co trener GKS-u wskazuje jako siłę swojego zespołu? „Charakter!”

04.06.2012
- Rundę wiosenną mieliśmy bardzo trudną, broniliśmy pozycji lidera i graliśmy z presją… a jednak ta młoda drużyna sobie z tym poradziła - wspomina miniony sezon trener Piotr Mandrysz.

Trener GKS-u, zapytany o to co - w jego opinii - było czynnikiem decydującym o awansie tyszan do I ligi, odpowiada bez wahania, że charakter drużyny.

-  Rundę wiosenną mieliśmy bardzo trudną, broniliśmy pozycji lidera, dlatego też wszystkie zespoły na mecze z nami mobilizowały się podwójnie. Nie gra się z taką presją łatwo, jednak ta młoda drużyna mimo wszystko sobie z tym poradziła. To bardzo dobrze o niej świadczy - stwierdził trener.

Piotr Mandrysz odniósł się również do zarzutów mówiących o nie zachwycającym poziomie rywalizacji w II lidze, gdzie do awansu wystarczyło zaledwie 59 punktów. Szkoleniowiec wskazał, że to cecha charakterystyczna także dla wyższych klas rozgrywkowych w minionym sezonie.

- Trzeba przyznać, że każda z lig w naszym kraju była w tym roku bardzo wyrównana. To pokazuje, że coraz więcej klubów marzy o różnych celach - dla jednych jest to utrzymanie, dla drugich promocja do wyższej klasy rozgrywkowej - powiedział Mandrysz i dodał, że właśnie dlatego o zwycięstwach decydowała większa waleczność drużyny.

Piotr Mandrysz drużynę GKS-u objął niecały rok temu i teraz przyznaje, że już na początku swojej przygody z tyską drużyną wierzył w wywalczenie awansu. - Jestem ambitnym człowiekiem, dlatego przychodząc tutaj oczywiście miałem swoje ukryte aspiracje. Doskonale wiem, że nie zawsze udaje się osiągnąć zamierzonego celu, bo przecież to jest sport, ale ja głęboko w to wierzyłem. Różnica polega na tym, że nie mówiąc tego głośno, zrobiłem to - powiedział Mandrysz.

Trener jeszcze raz podkreślił cel, o jaki w przyszłym sezonie walczyła będzie ekipa GKS-u. - Pan Prezydent Andrzej Dziuba jasno powiedział, że po szczeblach należy wchodzić po jednym stopniu, a nie po kilka, bo można się szybko przewrócić. Jesteśmy beniaminkiem, który tak wysoko dawno nie grał. Szanujmy to co mamy, bo spaść jest łatwo, natomiast awansować bardzo trudno. Myślę, że nie będzie to asekuranctwo czy minimalizm z mojej strony, jeśli powiem, że najważniejsze będzie utrzymanie w I lidze - zakończył trener.

źródło: gkstychy.info/SportSlaski.pl

Przeczytaj również