Co odmieniło Pogoń Szczecin? Mocne słowa w przerwie meczu

16.03.2014
- W przerwie powiedzieliśmy sobie w szatni kilka mocnych słów - przyznał po meczu z Górnikiem Zabrze piłkarz Pogoni Szczecin, Jakub Bąk. Poskutkowało - "Portowcy" w drugiej połowie byli lepsi od gospodarzy.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- To cenny punkt, ale mogliśmy strzelić więcej bramek. W drugiej połowie mieliśmy sytuacje ku temu. Nie udało się, ale cieszymy się z remisu, bo pierwsza połowa nie była najlepsza w naszym wykonaniu. Górnik miał kilka stuprocentowych sytuacji - przyznał po meczu Jakub Bąk, którego trafienie dało Pogoni jedno "oczko".

Trudno się z byłym zawodnikiem GKS-u Tychy nie zgodzić. Przed przerwą bliski skierowania piłki do siatki był Prejuce Nakoulma, a świetną sytuację zmarnował Przemysław Oziębała. Co więc stało się w przerwie, że w drugiej połowie oglądaliśmy odmienioną Pogoń?

- Górnik w pierwszej części gry był lepszy, nie mam pojęcia, dlaczego tak to się potoczyło. W przerwie powiedzieliśmy sobie w szatni kilka mocnych słów i wyszliśmy na drugą połowę bardzo zmotywowani - wyjaśnił Bąk, który już chwilę po wznowieniu spotkania wpisał się na listę strzelców.

Wtedy to przyjął na klatkę piersiową dobre zagranie Rafała Murawskiego i po nieco szczęśliwym uderzeniu - piłka przeleciała pod nogami Radosława Sobolewskiego i obok Oleksandra Szeweluchina - wpadła tuż przy słupku. - Dobrze mi siadło na nogę - uśmiechnął się po spotkaniu Bąk.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również