Co na temat transferu Milika sądzą prezes i legenda Górnika?

17.12.2012
- Towarzyszą mi mieszane uczucia - komentuje Artur Jankowski. Z kolei Stanisław Oślizło podkreśla: - Piłką rządzi pieniądz. A pieniądze są potrzebne i Górnikowi. Będzie mi jednak brakowało tego chłopaka...

- Towarzyszą mi mieszane uczucia. Musieliśmy sprzedać zawodnika z powodów ekonomicznych. Ale teraz, po wszystkim, jestem zadowolony. Piłkarz również. Negocjacje trochę trwały, jednak to normalne. Musieliśmy sobie wszystko dobrze przemyśleć - podkreślił w rozmowie z Polską Agencją Prasową prezes Jankowski.

Z kolei Stanisław Oślizło, legenda klubu z Roosevelta przyznał, że będzie mu brakowało Arkadiusza Milika.

- Nie dziwię się trenerowi Adamowi Nawałce, że był przeciwny temu transferowi. Atak Nakoulma - Milik, to była siła, której w naszej lidze musiał obawiać się każdy. Dożyliśmy jednak takich czasów, że sportowe ambicje trzeba czasami odłożyć w kąt. Piłką rządzi pieniądz. A pieniądze są potrzebne i Górnikowi. Będzie mi Arka brakowało. To był fajny chłopak, który dobrze grał w piłkę. Strzelał efektowne i ważne gole. Kibice to doceniali - mówi doradcą prezesa klubu.

- Górnik ma rękę do promowania piłkarzy. Urban, Matysik, Warzycha, Komornicki, Hajto, Wałdoch i jeszcze wielu, wielu innych ruszało w ostatnich latach w wielki świat właśnie z Zabrza. Co ciekawe, wielu z nich już nigdy potem nie grało równie efektownie i skutecznie co w barwach Górnika. Tego jednak Milkowi nie życzę - podkreśla Oślizło.
Więcej na portalu slask.sport.pl

źródło: slask.sport.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również