Co grozi za derbowe ekscesy?

02.03.2009
Ruch i Górnik muszą się liczyć z karami finansowymi za to, że ich kibice odpalili łącznie 400 rac. Chorzowianie czekają na wyrok za burdy. To oni byli organizatorem widowiska.
Konsekwencje wyciągnie wobec śląskich klubów Komisja Ligi, organ spółki Ekstraklasa. - Najpewniej w czwartek zajmie się ona sprawą zajść na Stadionie Śląskim. Kluczowymi dokumentami będą raporty delegatów PZPN-u. Poprosiliśmy w dodatku stację CANAL+ o zapis wideo - mówi Adrian Skubis, rzecznik prasowy Ekstraklasy SA. Nie podlega dyskusji, że Ruch zostanie ukarany bardziej srogo. - Jesteśmy zaniepokojeni tym co się stało. Chodzi o zachowanie pseudokibiców w trakcie przerwy, ale nie tylko. Do złamania naszego regulaminu doszło też w temacie rac. Nigdy jednak przed posiedzeniem Komisji Ligi nie forujemy wyroków. Proszę o cierpliwość - dodaje Skubis.

Burdy w trakcie Wielkich Derbów Śląska trwały kilka minut. Atmosferę podgrzało kilka osób mieniących się za kibiców Górnika. Reakcja pseudofanów Ruchu była spotęgowana. Chcąc przedostać się w stronę sektora gości, zaatakowali oni sprawnie działające służby ochrony. Jeden z porządkowych z kilkoma złamaniami wylądował w szpitalu. - Bez pracy ochrony ten mecz nie zostałby dokończony - uważa Krzysztof Hermanowicz, kierownik ds. bezpieczeństwa Ruchu.

Organizatorzy i tak starali się zmniejszyć ryzyko zamieszek do minimum. Na trybuny nie wpuszczono tysiąc osób, nie posiadających biletów bądź będących pod wpływem alkoholu. Jeszcze przed meczem, już na obiekcie, znaleziono plecaki zakopane w śniegu. Znajdowało się w nich 60 rac. Okazało się, że kibice, którzy pomagali w odśnieżaniu Stadionu Śląskiego, przy okazji... schowali pod śniegiem środki pirotechniczne.

Łącznie odpalono w trakcie meczu 400 rac. Tyle wpisano do raportu delegata. 250 użyli kibice Ruchu, zaś resztę sympatycy zabrzan. Każdy z klubów poniesie zatem karę finansową. Burdy? W grę wchodzi nawet zamknięcie obiektu, na którym będą grali "Niebiescy". To ostateczność. Górnik jesienią za zadymę w derbach z Piastem Gliwice zapłacił 50 tysięcy złotych.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również