Ciężko do pierwszej bramki, później już z górki

16.10.2016
- Cieszy postawa wszystkich zawodników. Nie tylko podstawowej "11". Cała kadra jest przygotowana na ciężkie I-ligowe spotkania - powiedział po wygranej nad Stomilem Olsztyn trener Górnika Zabrze Marcin Brosz.
Rafał Rusek/Press Focus
Gdyby nie minusowe punkty, Stomil Olsztyn przed dzisiejszym meczem byłby wyżej w tabeli od Górnika Zabrze. Na boisku przewagę - i to znaczną - mieli gospodarze. Trener Marcin Brosz zaznaczył jednak, że to nie był łatwy pojedynek. - Zespół Stomilu pokazał, że nie tylko na papierze jest ciekawym zespołem. Do strzelenia pierwszej bramki naprawdę ciężko nam się grało. To nie przypadek, że ta drużyna zdobyła 17 punktów. Wiedzieliśmy, że tylko konsekwentną grą jesteśmy w stanie zapewnić sobie trzy punkty - powiedział szkoleniowiec.

Do bramki faktycznie spotkanie było wyrównane. Z biegiem czasu zabrzanie zyskali przewagę i kontrolowali przebieg gry. - Po golu Adasia Wolniewicza goście musieli się otworzyć i zrobiło się miejsce dla naszych zawodników. Było to widać. Szkoda, że w drugiej połowie nie potwierdziliśmy naszej gry kolejną bramką, a mieliśmy ku temu sytuacje - przyznał trener.

- Cieszy postawa wszystkich zawodników. Nie tylko podstawowej "11". Cieszę się, że wraca Rafał Kosznik. Dobrą zmianę dał Maciej Ambrosiewicz, w ciężkim momencie wszedł Szymon Skrzypczak i również on rozegrał dobre spotkanie. Mecz wygrała też "dwójka". Cała kadra jest przygotowana na ciężkie I-ligowe spotkania - podkreślił Brosz.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również